Wróć do katalogu

„Dziewiczy poranek”

historja o przeżyciach kobiet nierozważnych...

mitka_a, opublikowano , 4 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Obudziła się cała zalana potem, jeszcze w chwilę po przebudzeniu serce w jej piersi łomotało jak szalone, przed oczami tańczyły fantazyjne wzory wytworzone z boleśnie jaskrawego światła padającego prosto na jej półprzytomne oczy. W głowie szumiało jej jak na morzu, na którym zerwał się sztorm, natomiast to, co się działo z żołądkiem to nic innego jak mały tajfun powstały z wczorajszej mieszanki whisky, bourbonu i taniego piwa, oraz co gorsze pikantnej sałatki z Mc`Donalds. Wszystko to razem próbowało się wydostać na zewnątrz pędząc jedno przez drugie, na szczęście jednak skończyło się na potężnym czknięciu i gorzko-słodkawym smaku w ustach. Chyba gardło było za wąskie. Przez kilka chwil próbowała doprowadzić swoją świadomość do stanu umożliwiającego, choć trochę logiczne myślenie, jednakże po kilku nieudanych próbach dała za wygraną, natomiast mała kuźnia w tylnej części jej czaszki właśnie zaczęła produkcję pancernika, który z nieznanych przyczyn otwierał ogień za każdym razem, kiedy Christin próbowała się poruszyć. W momencie, kiedy Christin znów zaczęła poddawać się błogiej senności stało się coś przerażającego tani plastikowy zegarek kupiony pewnego dnia na wyprzedaży wydał z siebie sygnał informujący, iż za chwilkę wybuchnie dźwięk dorównujący głośnością chórom gregoriańskim. Christin z przerażeniem na twarzy rzuciła się w kierunku małego potworka przy okazji strącając z siebie cienką kołdrę, która powoli opadła na ziemię. Już prawie udało jej się złapać owo monstrum w swoje ręce, gdy nagle rozległ się ów przeraźliwy dźwięk wrzynający się w mózg Christin niczym kolec do lodu. Dziewczynie w oczach pociemniało, natomiast tajemna siła sprawiająca ze trzymała się na nogach raptownie ją opuściła sprawiając, iż

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych