Wróć do katalogu

Dziwaczny poranek

To jest wstęp. Właściwie mało zrozumiany, prawie nie ważny wstęp...

Madziulaa005, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Amatorszczyzna. Pierwsze słowo, które teraz przyszło mi na myśl. Dlaczego? Bo zaciągam facetów do łóżka upijając ich? Właściwie... Kto kogo zaciąga do łóżka? Właśnie naszły mnie wątpliwości... Zawsze z rana tak się dzieje. Moja głowa jest otwarta. Otwarta na doznania, przemyślenia i nielogiczne spekulacje. Z rana moja głowa przypomina śmietnik, w którym mógłby zamieszkać niedoszły filozof. Wzięłam oddech. Trzeba się jakoś gościa pozbyć, ale nie mam pojęcia jak! Otworzyłam oczy i spojrzałam mimowolnie w sufit. Bałam się obrócić w prawo bo zobaczyłabym... jego. Pewnie jeszcze nagiego i ospałego. Możliwe nawet, że wciąż wspominającego nasz mały numerek. Właściwie - nasz długi, całonocny numerek. Miałam jednak przeczucie, że nikogo obok nie ma... - Cześć. Kawy? - Ktoś stał tuż obok i to tyłkiem do mnie! Właściwie... Nie ktoś, ale konkretnie TEN GOŚĆ. - Kawy? Rzygać mi się chce. Poza tym... Ja nie mam w domu kawy - Gwałtownie uniosłam się na łokciach - Czekaj, czekaj... - Przepraszam, co mówiłaś? Ujrzałam go. O MÓJ PANIE!

Stał tyłem do pokoju. Spoglądał w okno i popijał gorącą kawę. Działała na kaca jak najlepsze lekarstwo. Nagle ona się zerwała i zaczęła coś bełkotać o kawie, o tym, że ona jej nie posiada. - Przepraszam, co mówiłaś? - Obrócił się w jej kierunku z bardzo zdziwioną miną. Ona tylko rozwarła szeroko oczy i pokręciła głową jak gdyby chciała powiedzieć - Nie, nic. JUŻ nie ważne. - Tutaj jest kawa, więc gdybyś chciała... Nie krępuj się - Był trochę zdezorientowany widząc jej minę - Ee... Jesteśmy w moim mieszkaniu. Jestem Charlie, właściwie Charles... Wiesz w ogóle co się…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych