Eksmisja
Krótki pamiętnik człowieka żywcem przeniesionego z mroków PRL do współczesnej Polski. Nawiązuje do "Seksmisji" i "Przedwiośnia"
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
17 X 1974
Socjalizm to najlepszy system w Eurazji od czasu paleolitu. Jestem wspaniałym dzieckiem robotnika i chłopa. Mam pracę, w której nie muszę nic robić. Mam mieszkanie, za które prawie nie muszę płacić. Mamy drużynę piłkarską, której boi się cały świat. Polska jest w dziesiątce najbogatszych państw świata. Produkujemy najlepszą i najtańszą wódkę na świecie. Nasza wspaniała milicja skutecznie rozprawia się z całą skryto-kapitalistyczną reakcją. Świat jest piękny. Jeżeli socjalizm jest taki wspaniały, to co będzie, gdy wspólnymi siłami bratnich narodów Związku Radzieckiego zbudujemy komunizm? Raj na socjalistycznej ziemi. Jako że z natury jestem niecierpliwy, za moment dam się zamrozić w kapsule w ramach eksperymentu, w celu zapewnienia naszej zdolnej młodzieży świetlanego i harmonijnego rozwoju w duchu marksizmu-leninizmu, socjalistycznej demokracji i pokojowej koegzystencji z bratnimi narodami Związku Radzieckiego, wspólnotami socjalistycznymi i uciskanymi Murzynami w Stanach Zjednoczonych.. Odmrożą mnie za 50 lat, kiedy już na pewno zbudujemy, niestety bez mojego udziału, komunizm.
12 IX 2003
Zamiast w 2024 roku w komunizmie obudziłem się na środku ulicy w kapitalistycznej Warszawie. Po zasięgnięciu języka dowiedziałem się, że socjalizm upadł, że mamy demokrację i że kredyt umarł, kryzys żyję, kto nie płaci ten nie pije. Polska wstąpiła do NATO, a Układ Warszawski przestał istnieć. Zabrakło pieniędzy na utrzymywanie mnie w lodzie, więc kapitalistyczny, reakcyjny, rząd odpuścił sobie finansowanie mojej osoby. Właściciel budynku zgodnie z kapitalistycznym, uciskającym robotników i chłopów, imperialistycznym prawem wyeksmitował moją kapsułę ze mną w środku na chodnik! I właśnie tam się rozmroziłem! Ta parszywa demokracja, to jakiś straszny system!
13 IX 2003
Udało mi się tymczasowo zamieszkać w domu syna mojego brata. Niestety, w zaplutym kapitalistycznym świecie nigdy nie można byś pewnym jutra, więc mój bratanek poprosił, bym szybko sobie coś znalazł, bo jak prywaciarz wyrzuci go z roboty to nie da rady utrzymywać rodziny i mnie. Wyszedłem na ulicę aby znaleźć jakąś fuchę. Okazuje się, że w tym chorym systemie nie ma obowiązku pracy! Kapitalistów nie obchodzi, czy masz co jeść, czy nie. Pracy oczywiście nie ma, bo dawni przodownicy pracy, zamiast na dobro i świetlaną przyszłość Ojczyzny, pracują na siebie. Taki pseudoprzodownik zajmuje po kilka etatów, byleby tylko ktoś uczciwy nie mógł zarobić na chleb.
14 IX 2003
Gdy szedłem jakąś zniszczoną przez demokrację ulicą w celu znalezienia niewymagającej zaangażowania roboty, grupa wychowanych na kapitalistycznych ideałach i wzorcach wyrostków, z krokiem w kolanach i w za dużych bluzach z narysowanym buldogiem, zaczęła napastować mnie słownie. Krzyczeli żem pedał i żebym wynosił się z ich ulicy. Chcieli przejść do rękoczynów, zacząłem więc uciekać. Na szczęście, wychowana na kapitalistycznym jedzeniu i imperialistycznym trybie życia, rozwydrzona młodzież nie miała sił mnie dogonić. Chyba nie spodobała się im moja fryzura a la Kazimierz Deyna. Tak, dzisiaj już nie każdy jest cudownym dzieckiem robotnika i chłopa, które pod światłym kierownictwem naszej Partii, w duchu wytycznych ostatniego Plenum, tworzy w pocie czoła zręby przyszłej socjalistycznej inteligencji pracującej miast i wsi. Od razu widać efekty nowej polityki reakcjonistów. Kiedyś takie zachowanie było nie do pomyślenia.
17 IX 2003
Nie! Myślałem, że to niemożliwe! A jednak! Stało się! Te wstrętne kapitalistyczne świnie posunęły się aż do tego! Zaczęli zmieniać historię. W rocznicę wkroczenia wojsk niepokonanej Armii Czerwonej na ziemie polskie w celu walki z faszystowskim najeźdźcą, podali wiadomość o rocznicy ,,napaści" i ,,ciosie w plecy" jaki rzekomo dostaliśmy od naszych wschodnich braci. Na nic poszła inicjatywa i internacjonalistyczne zaangażowanie członków i kandydatów Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej! Za moich czasów uczniowie mieli nawet zapewnione regularne wykłady popołudniowe prowadzone przez profesorów Wieczorowego Uniwersytetu Marksizmu - Leninizmu. Wszystko po to, by szerzyć prawdę i postępowe treści. O wadze, jaką Partia przywiązywała do szerzenia prawdy i umacniania przyjaźni z bratnimi narodami, niech świadczą też wyjazdy młodzieży pociągami przyjaźni do Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, Czechosłowackiej Republiki Socjalistycznej a także do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, gdzie w ramach przeprowadzanych wspólnie z tamtejszymi pionierami akademii upamiętniających wybuch Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej i wzajemne akty pomocy braterskiej, jak ta z 17 IX 1939, wygłaszano wiele referatów o postępowej treści. Autorzy najwybitniejszych i ideowo najsłuszniejszych zostawali potem wyróżniani na szkolnych apelach. Wszystko to na nic, cały wysiłek jest teraz na moich bezsilnych oczach marnowany!
25 IX 2003
Rozumiem, a właściwie przyzwyczajam się, że wiele można zepsuć. Już nie robi na mnie wrażenia katastrofalny stan państwa, brak kultury wśród młodzieży, fałszowanie historii. W końcu kapitaliści dopiero 14 lat psują dokonania świetlanych lat socjalizmu. Wiele mogę wybaczyć ale tego już nie! Nie wiem jak oni tego dokonali, i nie chcę wiedzieć. Wydawało się to niemożliwe nawet jak na możliwości kapitalistów. Oni zniszczyli polską piłkę nożną! Jeszcze, wydawać by się mogło, miesiąc temu byliśmy trzecim zespołem świata, a to tylko dlatego, że zostaliśmy przez imperialistów z RFN oszukani w półfinale. Wyszliśmy na pierwszym miejscu z grupy z Argentyną i Włochami, drżeli przed nami wszyscy na świecie. A teraz? Nic. Przegrywamy lub cudem wymęczamy zwycięstwa z Łotwą czy Estonią. Nie kwalifikujemy się do wielkich imprez. Kiedyś na meczach I ligi było po kilkadziesiąt tysięcy kulturalnych ludzi. Teraz kilka grup bandytów przychodzi na stadion tylko po to żeby się pobić. Nasze kluby przegrywają ze słabeuszami z Macedonii i wspomnianej już Łotwy. Nic, tylko zacząć kibicować reprezentacji Senegalu. Tam przynajmniej się starają zachować pozory, że im na drużynie zależy.
26 IX 2003
Za starych socjalistycznych czasów nasza gospodarka kwitła. Budowaliśmy kopalnię, fabryki, elektrownie i drogi. Plany pięcioletnie były zawsze realizowane z nadwyżką. Gdybyśmy do dziś rozwijali się tym tempem to Polska byłaby teraz na poziomie USA. Kapitaliści zamiast czerpać pełnymi garściami z dobrych sprawdzonych socjalistycznych wzorców, próbują własnych metod. Infrastrukturą zajmuje się podobno najgorszy minister w…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil smentzen
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…