Elementy przeznaczenia rozdział13 prawda i nowa mi
historia rozdzielonych dzieci żywiołów
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dobiegł końca dzień ciężki dla wszystkich, dzień w którym razem z czarownicą stworzyli nową kule. Wszyscy pokładli się spać, a chłopak długo jeszcze stał i wpatrywał się w gwiazdy. Nastał kolejny dzień. Nora obudziła się, po nocy w której miała dziwny sen w której widziała nieznana jej planete i dziwne istoty mieszkające na niej. Widziała jek jakieś złe stworzenia dewastuja tą planete. Wstała z łużka podeszłą do lustra i aż się przewróciła widząc swoje odbicie. Była totalnie rozczochrana, oczy jakieś czerwone, podpuchnięte. Załapała za szczotkę i szybko pobiegła na dół do kuchni. Po drodze czesała sie i układała fryzure, nagle dywan leżący na schodach zawinął się i zachaczyła o niego nogą. Przewróciła się i zaczeła się staczać ze schodów. Upadek był bolesny, gdy wylądowała na dole owinieta w ten dywan zaczeła się drzeć. Z pokojów wyszli zaspani Kazus z Dvidem, pierwszą ich reakcą był oczywiście śmiech bo widząc owiniętą dziewczyne w dywan każdy by się śmiał. Chłopaki śmieli się i Kazus zapytał ją w jakim salonie fryzjerskim robi się takie super fryzury. Dziewczyne wyprowadziło to z równowagi, zrzuciła z siebie ten cały dywan złapała za szczotkę i zaczeła biec za nimi rzucając tą szczotką. Gdy chłopaki pozamykali się w swych pokojach przed Norą, wiedźma przygotowywała im śniadanie. Zawołała ich z kuchni aby przyszli jeść. Pierwsza przyszła Nora, a za nią czający się David z Kazusem. Weszli do kuchni, a na stole stało wiele przeróżnych smakołyków. Chłopcy rzucili się nieczekając na dziewczyne. Ze stołu w szybkim tępie znikały przygotowane potrawy. Nora przyglądał się im i gdy zoriętowała się że na stole nie będzie już żadnego jedzenia, szybko nałożyła sobie na talerz. Gdy wzieła do ręki sztućce Kazus zapytał ją zabierając jej talerz pytając czy będzie to jadła. Dziewczyna mało co niewyszła z siebie, wyszła z kuchni niepokazując po sobie złości. Chłopcy najedli się poczym David zaproponował że może pójdą się troche przebiec po śniadaniu. Wyszli przed pałac i wymyślili kto pierwszy będzie tutaj spowrotem na górze ten wygrywa , własnie co wygrywa. David wpadł na pomyśł może obiad. Wystartowali zostawiając za sobą kłęby kurzu. Nora zaciekawiona dlaczego chłopak niezszedł na śniadanie poszła na górę zobaczyć czy jeszcze śpi. Pocichutku otworzyła drzwi i zobaczyła posłane nienaruszone łużko, weszła dalej i zobaczyła otwarte drzwi na balkon. Wyszła na balkon i zobaczyła śpiącego w kącie przykrytego jakimś kocem chłopaka. Zaczeła go budzić, chłopak otworzył oczy i zapytał ją co ona tutaj robi, Nora popatrzyła na niego mówiąc właśnie co ty tutaj robisz. Chłopak powiedział że tutaj jest lepiej twardziej, świeże powietrze i tak dalej. Dziewczyna popatrzyła na niego i uśmiechneła śię mówiąc no chodż, wstawaj idziemy coś zjeść, i zaczeła mu gadać podrodze żę Kazus z Davidem zjedli całe śniadanie. Chłopcy wracali już właśnie na górę i razem biegli obok siebie i obydwaj nha raz postawili nogi na ostatnim stopniu. Każdy może dalej się domyśleć co było dalej Kazus i David zaczeli się kłucić że to on był pierwszy. Nora otworzyła okno od kuchni bo dobiegały ją jakieś hałasy, krzykneła do nich zamiast się kłucić lepiej idźcie się umyć. Gdy chłopcy umyli się poszli do kuchni i zobaczyli jak ten chłopak je, a Nora msiedzi obok niego. Zaczeli się śmiać, a chłopak i Nora zrobili się czerwoni. Chłopak przerwał im te śmiechu warą scene i zapytał gdzie jest ta wiedźma. Cała czwórka rozbiegła się po pałacu w poszukiwaniu wiedźmy. David zobaczył że kula jest na swojim miejscu więc niemogła opuścić pałacu. Wyszli przed pałac na taras i wypatrywali czy jej gdzies niema. Na tarasi stał stolik i krzesła pod parasolem. Nora z Kazusem usiedli tam i Kazus powiedziałże muszą na nią poczekać. Czekali, czekali, i chłopak zobaczył że jakaś dziwna chmóra leci w ich strone. Gdy tylko chmóra wyladowała na tarasie zobaczyli że na niej siedzi czarownica. Krzykneli gdzie pani była miała przecież pani odpowiedzieć na nasze pytania. Wiedźma popatrzyła na nich i powiedziała aby usiedli bo ma dla nich ważną wiadomość którą powiedziała jej Xela pani wiedzy. Zebrali się wokoło niej siadając na
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil xela191
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…