Foto
krótke, zwięzłe i na temat. Może to prawda... ?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- No, nie mam! I co mam zrobić, wyczarować ? – zapytał z wyrzutem Michał. - Wymyśl coś, pożycz od matki... nie wiem, to twój dług... – odparła zmieszana – ja naprawdę potrzebuję tej forsy – dodała usprawiedliwiająco. Michał był obok Beaty od roku. Najpierw starał się sprawić, żeby traktowała go jak kolegę, potem przyjaciela, aż został jej chłopakiem. Po jakimś czasie doszło do tego, że patrzyła w niego jak w obrazek, błędem okazało się pożyczenie mu dużej kwoty pieniędzy. Teraz potrzebowała tej kasy, a on nie mógł jej oddać... Zresztą Michał już zrezygnował z Beaty. Wykorzystał ją i od dawna zastanawiał się jak zakończyć tą znajomość. - Michał, proszę... postaraj się. – nalegała Beata. - Dobra, dobra... – i nagle doznał olśnienia -Wiem ! – aż podskoczył z radości. Szczerze mówiąc, chętnie by niczego nie oddawał Beacie ale jakaś nutka mówiła mu, że w jej przypadku powinien być fair. Przypomniał sobie o aparacie fotograficznym, który otrzymał na któreś-tam urodziny. Jego wartość była adekwatna do długu... - Nie mam pieniędzy, ale dam ci coś co możesz szybko sprzedać, dobra ? – zapytał. - Ale Michał, ja potrzebuje tej kasy... – powiedziała płacząc Beata. - To jedyne wyjście... – wstał z kanapy. Wiesz, musze lecieć – spotkamy się za dwie godziny przy pomniku. Nara ! – krzyknął wychodząc. - Nara... – odpowiedziała samej sobie Beata i wtuliła mokre oczy się w poduszkę.
***
Po Michale zostały tylko wspomnienia przepłakanych nocy. Od tamtego czasu minęło przeszło dwa lata, a aparat fotograficzny, model ZENIT-E stał na półce pełniąc funkcje dekoracyjną. Krzysiek, kuzyn Beaty, pod koniec roku pożyczył od niej „zenita” i właśnie chwalił się zdjęciami z sylwestra, które nim zrobił. - A tu – wskazał palcem, nie dotykając przy okazji zdjęcia – Kaśka dostała prawie petardą – wyjaśnił z uśmiecham. - Fajne, ale czemu robiłeś czarno-białe, nie maiłeś kolorowego filmu ? – zapytała naiwnie Beata. - To nie tak – zaczął objaśniać – kupiłem kolorowy film ale odbitki robiłem u siebie w ciemni. Zrobiłem kilka rodzajów; oczywiście kolorowe, czarno-białe jak i na różnym tle. - Aha – przytaknęła zdezorientowana Beata. - Tobie przyniosłem te, które wydaje mi się są najfajniejsze, zobacz – podsunął jedno. - Ooo, to jest naprawdę fajne – zachwyciła się. - A to ? – spytał, pokazując następne. - No nie wiem... tamto…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil eden
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…