Wróć do katalogu

Gabriel ( cz.I )

Pewnego dnia ktoś zaczyna swoją podróż po Ziemii i zaczyna dostrzegać to, czego my już nie zauważamy...

Zoe, opublikowano , 8 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Gabriel

- Kim jesteś ? - -Ja? Tylko człowiekiem… - Dlaczego jesteś tu sam? - Bo szukam… A inni przeszkadzaliby mi tylko w moich poszukiwaniach. - Czego szukasz? - Nie wiem. Gdybym wiedział, poszedłbym prosto do celu i wziął to, czego pragnę. - Czyli szukasz śladu, który naprowadzi cię na drogę poszukiwań? - Być może. - A jeśli ci powiem, że szukasz mnie… - A kimże ty jesteś? - Jestem tym wszystkim czego pragniesz. Mogę dać ci to, czego chcesz i czego szukasz. - Daj mi więc odpowiedź na pytanie, czego mi potrzeba? Dlaczego jestem tutaj i szukam czegoś, co nie daje mi spokoju? - Bo jesteś tylko człowiekiem. Nikim mniej i nikim więcej. - Może to mi już nie wystarcza? - Może… I dlatego spotkałeś mnie… - A czy mogę ci zaufać? - A ufasz innym ludziom? - Nie, zbyt wiele razy mnie zawiedli. Ale ty chcesz dać mi to, czego pragnę. - Zaufasz mi zatem, bo oczekujesz, że dostaniesz ode mnie to, czego szukasz? - Mógłbym zaryzykować. Tak długo już się błąkam i nikt nie potrafi mi pomóc. - Rzeczywiście jesteś tylko człowiekiem. Chcesz zaspokoić swoje potrzeby i nie myślisz o tym, co możesz w ten sposób stracić. - Może nie mam już nic do stracenia… - Twoje oczy tak daleko wybiegły ku temu, czego pragniesz, że przestałeś dostrzegać to, co jest pod twoimi stopami. - To tylko ziemia… pył i kamienie. - A jeśli ktoś cię tego pozbawi? I minął lata, a ty nie będziesz mógł oglądać ziemi i czuć jej chłodu pod stopami? Czy to nadal będzie tylko pył? - Nie, stanie się ona wtedy moją obsesją. Będę o niej myślał dniami i nocami i nazywał siebie głupcem, że nie dostrzegałem jej wtedy, kiedy była ze mną. - Chcesz powiedzieć, że dostrzegasz coś dopiero wtedy, gdy tego nie masz? - Wtedy tęsknię. Taki jest człowiek. Może to Bóg nas takimi uczynił kiedy oddalił nas z raju. Może chciał, żebyśmy wiecznie tęsknili za Nim i za tym, co straciliśmy… Może tęsknota jest wpisana w naszą naturę? Wyryta jak znamię na duszy… Jak kara za to, że od Niego odeszliśmy. - Myślisz, że Bóg jest okrutny? - To nie okrucieństwo. To drogowskaz dokąd masz zmierzać. Tęsknota prowokuje poszukiwania. A one… Może prowadzą do Niego. - A mówiłeś, że jesteś tylko człowiekiem…

I

Szedł powoli ze spuszczoną głową. Patrzył na kurz wzbijany każdym krokiem. Zostawiał ślady. Zastanawiał się, czy o to chodzi w podróżowaniu? Zostawiasz ślady. - Gabriel… Tak, to dobre imię. Zawsze chciałem mieć dobre imię. A to z pewnością dobrze kojarzy się ludziom. W końcu to On przyniósł im Dobrą Nowinę. Tak został Gabrielem. Przemierzał polne drogi i zastanawiał się, jak to jest być człowiekiem? Będzie z nimi rozmawiał i robił to, co oni. Stanie się taki jak oni i będzie wiedział. Tak zastała go noc. Szedł w jasnym blasku księżyca, bo nic innego nie potrafił robić. Umiał tylko podróżować. Kiedy wspiął się na wierzchołek wzniesienia z którego roztaczał się widok na lasy i pola, zauważył, że nie jest tam sam. Dostrzegł sylwetkę człowieka, który skulony siedział na ziemi i patrzył w dal. Był to pierwszy człowiek, jakiego spotkał na swojej drodze. Bez wahania ruszył w jego kierunku. Nie znał uczuć, które mogłyby go powstrzymać. Oto spotkał człowieka. - Witaj człowieku! Jego powitanie nie zrobiło żadnego wrażenia na starcu, który wydawał się nie zauważać nieznajomego, gdyż jego istota skupiona była gdzieś na odległych horyzontach. - Zapewne jesteś filozofem próbującym pojąć ogrom i tajemnice Wszechświata? Te słowa wyraźnie dotarły do dotąd zatopionego w myślach starca. - Ja??!! Ja filozofem?! Człowieku daj mi spokój!! Ja tu tylko palę fajkę! - Jestem Gabriel… Wiesz, jak Ten od Dobrej Nowiny… - Nie obchodzi mnie kim jesteś!! Możesz być samym Szatanem, ale zostaw mnie w spokoju!! Tego Gabriel się nie spodziewał. Przecież imię było dobre. Myślał, że na jego…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych