Wróć do katalogu

Głos w sprawie morderstwa

Refleksyjna opowieść o życiu i narodzinach.

marchewka89, opublikowano , 8 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Dominika miała 18 lat. Gęste kasztanowe włosy sięgały do połowy ramion. Duże loki delikatnie opadały na plecy, plątały się na szyi. Kosmyki wokół twarzy podkreślały jej duże, ciemne oczy, nad którymi niczym skrzydła motyli błyszczały łagodne brwi. Każdy kto choć raz spojrzał w te dwie aksamitne źrenice, nie mógł przestać o nich myśleć. Nie tylko w tych oczach. Każdy powabny ruch jej smukłego ciała przyciągał spojenia przechodniów. Każdy dotyk jej delikatnej miodowej skóry wywoływał fale intensywnego uniesienia. Hipnotyzujące usta, czerwone niczym dojrzałe wiśnie, potrafiły leczyć złamane serca i nieczyste dusze.

Dominika mało mówiła, ale gdy tylko się odezwała słuchacz miał wrażenie, że każde słowo jest starannie wymierzone i przemyślane. jej wypowiedzi zawsze były inteligentne i adekwatne do tematu.

Dominika uczyła się w renomowanym liceum. Znała trzy języki obce, a historie zamykała na noc w małym paluszku. Uwielbiała uczyć się, szczególnie wszelakich dat, dowódców, wojen. Marzyła o prawie i miała szerokie horyzonty na swoją przyszłość.

Dominika kochała się w Bogu. Nigdy nie opuściła niedzielnej mszy, spotkań majowych ani różańcowych. Codziennie przed snem klękała obok łóżka i powierzała Panu swoje najskrytsze myśli. jej ciepłe ściany pokoju zdobiły święte obrazki Matki Boskiej i Jezusa. Na nocnym stoliku obok wazonu suszonych kwiatów zawsze leżało Pismo Święte, trochę zniszczone, ale ciągle używane.

Dominika kochała się w przyrodzie. Uwielbiała zapach magnolii i zwykłych polnych niezapominajek. Ciepłe letnie wieczory spędzała z psem na łące wczytując się w poezje Baczyńskiego. Wstawała o świcie by napajać się wschodami Słońca. Robiła zakupy sąsiadce z dołu, opiekowała się bezdomnymi zwierzakami i kupowała słodycze biednym dzieciom.

Dominika nigdy nie sprawiała problemów wychowawczych. Była oczkiem w głowie tatusia. Ulubienicą nauczycieli. Serdeczną przyjaciółką zaufanych jej ludzi. Dziewczyną swojego chłopaka.

Dominika była piękna, delikatna i kobieca.. była inteligentna, dojrzała i uczciwa.. Dominika była wspaniała. Dominika miała tylko jedną wadę - nigdy się nie urodziła.

Ale gdyby pozwolono jej żyć

* * *

Marysia była przed trzydziestką, jednam wyglądała naprawdę bardzo dobrze. Proste jasne włosy sięgające do połowy pleców nadawały uroku jej trójkątnej twarzy. Pasemka swobodnie wypuszczone na wysokie czoło odwracały uwagę od niedociągnięć brwi. Proste okulary w złotej oprawce tylko podkreślały duże, błękitne oczy kobiety. To w nich zahipnotyzowani mężczyźni odnajdowali głębie oceanu, tajemniczość górskich rzek i spokój nieba zarazem. Jednak najbardziej magiczne były jej malinowe usta, słodsze niźli miód, zawsze kusząco błyszczące naturalnym pięknem. I tak fantastycznie grały z jej alabastrową skórą.

Marysia była pociągającą kobietą. Uwielbiała męskie spojrzenia nie odstępujące jej ani na chwile gdy powabnie kroczyła korytarzem niemal nie dotykając stopami posadzki. Jej smukła talia doskonale prezentowała się w każdej kreacji. To ta figura dodawała jej pewności siebie. Pracowała na nią bardzo ciężko, toteż napawało ją dumą każde spojrzenie w lustro.

Marysia właśnie zaczynała prace w prosektorium jako lekarz medycyny sądowej. Długo ubiegała się o tą posadę, wszystkimi siłami przezwyciężała trudności jakie los postawił jej na drodze do spełnienia marzeń. Ponadto postanowiła studiować zaocznie psychologie. Żyła prędko. Z dnia na dzień, a jednak zaglądała bardzo daleko w przyszłość.

Marysia była kobietą energiczną i żywiołową. Nie potrafiła siedzieć długo w jednym miejscu. Wstawała skoro świt i biegała na drugi koniec miasta po…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych