Wróć do katalogu

głupota

krótkie spojrzenie na ludzką głupotę

malpoludka, opublikowano , 9 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.”

Albert Einstein

Każdego dnia patrząc na to, co dzieje się dookoła mnie utwierdzam się w słuszności tych słów... Dzięki współczesnej technice można wszystko obliczyć, przewidzieć…. Stajemy się bardziej ucywilizowani, inteligentniejsi, kończymy coraz to lepsze uczelnie, prześcigamy się w walce o stanowiska, a nie widzimy, że jesteśmy zupełnie ogłupiani przez całą machinę poruszającą współczesnym światem. Zapytany przechodzień o to, czy chciałby być szczurem doświadczalnym wyśmiał mnie. Ten sam człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego, że nim nie będzie. On już nim jest! Pracujemy po kilkanaście godzin w wielkich korporacjach, gdzie jesteśmy na każde zawołanie szefa, a gdy sąsiadka poprosi nas o wniesienie zakupów na piętro czujemy się wykorzystani. Bo „zawsze coca- cola” Wracamy do domu, żeby „zjeść dobry ryż”. Zasiadamy przed telewizorem, żeby odpocząć. Nikt nawet nie pomyśli, ze może warto porozmawiać z nastoletnim dzieckiem o pierwszym zawodzie miłosnym. Ono sobie poradzi, a Manuela z serialu? Żyjemy życiem innych, wymyślonych postaci, bo ono jest takie fascynujące, ciekawe, a nasze szare i długie jak papier toaletowy, robiony z makulatury, nie ten „jedwabny i pachnący”. Potem szybka kąpiel, żeby „odświeżyć ciało i duszę” Odświeżona dusza płynem do kąpieli nie potrzebuje spowiedzi. Krótki sen w pościeli pachnącej lawendą. A rano ponownie zanurzamy się w otaczającej nas głupocie. Jemy płatki, aby „rozpocząć dobry dzień” Przecież bez nich dzień byłby nieudany, prawda? Czujemy się mądrzejsi, lepsi, Wiedzeni informacjami bijącymi w nas z każdej strony, o tym że jesteśmy wspaniali, boscy, najlepsi wsiadamy do zatłoczonego autobusu. Odnajdujemy wolne miejsce, bo dla nas zawsze się ono znajdzie. Siedzimy, ale nie ustępujemy go stojącej obok nas staruszce „Ona się już nasiedziała”. W drodze do pracy kupujemy gazetę. W końcu musimy być na bieżąco, o nie, nie, musimy być trendi, fany, dżezi. I znowu zagłębiamy się w doniesieniach o życiu innych, a nie zauważamy, że nasza córka chowa jedzenie za kaloryferem. To nie ważne, bo w pracy czeka on….komputer ze stałym dostępem do Internetu. A na czacie czeka na nas jakaś lola 88, a w przypadku płci żeńskiej macho 125. Przecież to nie zdrada prawda? Co mamy zrobić kiedy mąż nie rozumie, a żonę ciągle boli głowa? Oni są inni, tak dobrze nas rozumieją. Po pracy trzeba wyskoczyć na piwko, pooglądać mecz, czy poplotkować z przyjaciółkami o fryzurze „tej nowej spod 9”. A potem późnym wieczorem wsiąść w samochód i……. zabić człowieka, bo po co „pacan” właził pod koła? To tylko karykatura, wyolbrzymienie. Ale czy tak nie jest ? Żyjemy w świecie, który steruje naszą egzystencją. Jesteśmy tym zaślepieni, bo jest nam tak dobrze. Jest kolorowo, szalenie, każdy jest kimś! W walentynki mąż ten jedyny raz w roku powie, że nas kocha, w dzień matki córka kupi bukiet stokrotek i zapomnimy, że notorycznie wagaruje i pali, w dzień kobiet poczujemy się kobietami. Czemu tylko przez jeden dzień w roku? Nad tym nikt się nie zastanawia….Na szczęście od każdej reguły są wyjątki, jednym z nich jest wspaniały angielski pisarz George Orwell, który w swojej książce „Rok 1984” walczy z systemem, cenzurą, ludzką głupotą. Akcja toczy się w tytułowym roku 1984, gdzie ludzkim życiem kierują wszechobecne teleekrany. Ludzie są pod całkowitą kontrolą swojego władcy – tajemniczego Wielkiego Brata. Ma on taką siłę, iż potrafi zapanować nad ludzkimi umysłami. Nikt nie może nawet w myślach się przeciwstawić, ponieważ każdy przejaw buntu, jest skutecznie tłumiony przez Policję Myśli. Pośrodku tej psychozy żyje Winston Smith, pracownik Ministerstwa Prawdy. Znudzony dotychczasowym życiem, pragnie odnaleźć szczęście i miłość polegającą na bliskości drugiej osoby, a nie prowadzącą do „produkcji” nowych członków Partii. W swojej książce Georgie Orwell pisze: „Do przyszłości, czy przeszłości, do czasów, w których myśl jest wolna, w których ludzie różnią się między sobą i nie żyją samotnie. Do czasów, w których istnieje prawda (...) Z epoki identyczności, z epoki samotności, z epoki Wielkiego Brata, z epoki dwójmyślenia pozdrawiam was!” Ktokolwiek, kto przeczytałby tą świetną powieść stwierdziłby, że autor dedykuje ją właśnie nam. W końcu komuna upadła, mamy wolność słowa, żyjemy ze swoimi rodzinami… nic bardziej mylnego! Mamy wolność, ale nie potrafimy z niej korzystać. Czym różni się nasze życie, od

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych