Wróć do katalogu

Granica samotności...

Czy ona istnieje? Napisane pod wpływem chwili, może nawet smutku i tak zostało...

Mgarettopublikowano 27 marca 20043 min czytania 3,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Obudziła się zimowym porankiem, spojrzała... Spał i oddychał równo... Załopotało w jej wnętrzu, szybkim puk, puk... Ogarnęła kosmyk włosów, sięgnęła po szlafrok. Narzuciła kapcie na bose stopy, w domu było ciepło... Ulubiona filiżanka, napełniła się kawą, po chwili rozszedł się jej aromat po całej kuchni... Usiadła... Oparła głowę na dłoni, cicho westchnęła... Myśli krążyły jak ptaki, po jej głowie... Jedne białe jak gołębie, inne czarne jak kruki... Po policzku spłynęła łza... Popatrzyła na sprzęty..., otoczenie, tak troskliwie pieszczone jej dłonią.. Potem ociągając się, wstała... Cichutko otworzyła drzwi..., weszła do środka, usiadła na brzegu łóżka, delikatnie pogłaskała dziewczęcą twarz... Była taka miękka i ciepła od snu... Z piersi wyrwał jej się lekki szloch... Przestraszyła się, że oczy mogą się nagle otworzyć... Lekko pocałowała czoło... Popatrzyła długo i czule... - Zawsze Cię kochałam, zawsze o tym pamiętaj... – cicho szepnęła. W łazience, pod prysznicem, rozmyślała i uśmiechała się sama do siebie... rozmawiała ze swoją duszą, pocieszała, dodawała odwagi... Czy było jej smutno? Sama nie wie... Tajemnica, którą miała przekroczyć, nie napawała jej strachem... Ciepły strumień wody, szumiał ranną melodią..., mogła słuchać jego bez końca... Wytarła całe ciało, potem długo i delikatnie wmasowała ulubiony waniliowy balsam, na twarz jak co dzień rano położyła dobry krem... Moje oczy nie mają blasku…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych