Wróć do katalogu

Gwałt myśli

To ja jestem autorem. Tak jak i wy, waszych dzieł. Jesteśmy władcami każdego zdania. Oto mój hołd.

kosmitazmarsa, opublikowano , 3 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Po każdym kroku kurz na nowo osiadał na podłodze. Wyglądało to jak wybuch rewolucji, która tak samo jak nagle się zaczynała, błyskawicznie się kończyła. Pył zagęszczał powietrze na tyle, że nie było już tak przejrzyste. Stare, drewniane deski, uginały się pod wpływem niewielkiego ciała. Każde stąpnięcie rodziło skrzypienie podłogi. Dźwięk ten był krzykiem by przestała lub muzyką by nie kończyła. Smukłe nogi, stąpające w sposób nadzwyczaj delikatny, zatrzymały się przed oknem. Jasna karnacja nieskazitelnej skóry odbijała promienie światła. Dla ludzi przechodzących przed budynkiem jej postać mogła wydawać się zjawą, otuloną w śnieżnobiałe prześcieradło. Ten skrawek materiału uwypuklał się w miejscu, gdzie są nabrzmiałe sutki. Było widać, że młode piersi nie zaznały jeszcze grawitacji. Piegi na jej twarzy wydawały się upajać ciepłem jakie wpływało do pomieszczenia. Stała z głową przechyloną w prawo, co powodowało, że kosmyk miedzianych włosów spływał jej na oczy. Zielone. Nie tak zwykle zielone. Powiedziałbym, że nosiły w sobie kawałki bursztynu. Nieraz lśniły ze szczęścia i nie jednokrotnie zalewały się smutkiem. Jednak największy urok miały gdy patrzyły w złości. Wtedy niczym diamentowe ostrza ucinały każde zdanie. Dłonie, rozpieszczone przez najdroższe balsamy, chwyciły mocno parapet. Pościel spłynęła po jej ciele ukazując światu jej piękno. Ogrom powietrza jaki nabrała w płuca, przez różowe, pełne usta, napełniał ją życiem. Gdy stała tak próbując go nie wypuszczać…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych