Wróć do katalogu

Halloweenowy sen

Krótkie opowiadanie o dziewczynie, która miała dziwny sen i spotkała ducha

lilikokos, opublikowano , 4 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Komiko siedziała na fotelu w swoim pokoju, wpatrując się w dekoracje, chipsy i popcorn porozrzucane po pokoju i porozlewaną na stole cole, której krople jedna po drugiej skapywały na podłogę. Westchnęła cicho, po czym wstała i położyła swój kapelusz czarownicy, czarny szal, który jeszcze niedawno oplatał jej szyję i poszła przebrać się w coś normalnego i zmyć makijaż. Szkoda, że tak szybko się skończyło – pomyślała Komiko wróciwszy do swojego pokoju. Zaczęła sprzątać pozostałości po imprezie Hallowenowej i cofnęła się myślami parę godzin wstecz. Myślała, jak fajnie było patrzeć na minę Iana, kiedy stłukł pierwszą szklankę. Jak Justyn potkną się o Anikę. Jak Jesica opowiadała nam straszne historie i Catherine schowała się ze strachu w szafie. Uśmiechnęła się lekko. Tej imprezy chyba nie zapomnę do końca życia – stwierdziła. Kiedy już wreszcie uporała się ze sprzątaniem, niemal zaraz po tym, jak położyła się na łóżku, zasnęła wyczerpana.

*

Komiko szła przez stary cmentarz. Nie oglądała się za siebie, lecz zaraz poczuła, że to miejsce jest inne. Im dalej szła, tym mniej było grobów, a więcej drzew. W końcu otaczały ją już tylko wielkie dęby i jarzębiny. Komiko zauważyła, że wokół ścieżki, po której szła, rosły lilie – kwiaty śmierci. Tunel drzew nagle się skończył. Przed Komiko stały trzy samotne groby. Dziewczyna powoli podeszłą do nich i odczytała imiona na metalowych tabliczkach. Na pierwszej było napisane:

Aron

Na drugiej:

Aleksja

A na ostatniej:

Werena

Komiko przez chwilę się w nie wpatrywała, ale dopiero po jakimś czasie zrozumiała, że skądś zna te imiona! Nagle tuż przed nią, jakby niewidzialna łopata wykopywała nową mogiłę, a na tabliczce, która pojawiła się znikąd, było napisane jej imię. Przerażona Komiko cofnęła się o kilka kroków. Kiedy spojrzała z powrotem na…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych