Wróć do katalogu

Historia pewnego pogrzebu

życie jest pełne zaskakujących sytuacji

surenka, opublikowano , 3 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Był zimowy, wietrzny dzień. Ludzie zebrali się wokół pokrytego białym puchem krzyża. Płatki opadały na wieczko trumny. - Mamo, tata nie umarł, powiedział, że opowie mi bajkę na dobranoc – rzekła mała dziewczynka. Młoda kobieta stojąca w pobliżu jęknęła żałośnie, po czym zaczęła zawodzić. - Biedne dziecko – z ciężkim westchnieniem odparła jej towarzyszka. Alicja miała dopiero sześć lat i jej małe serduszko podpowiadało, że tata za bardzo ją kochał, by odejść bez pożegnania. - Proszę pani, tata żyje – zwróciła się do płaczących kobiet. Olga przytuliła mocniej córkę, by uniemożliwić jej kontakt z innymi osobami. Nie potrafiła ukryć łez przed własnym dzieckiem i czuła ich słony smak na ustach. Nie zdołała wytłumaczyć córce, że ojciec odszedł do lepszego świata, by łatwiej jej było pogodzić się ze stratą. Cóż, przeżyła wstrząs, nie co dzień umiera bliska ci osoba, a jeśli jest nią młody mężczyzna, ojciec i mąż, to taki cios może okazać się nie do zniesienia. Dziewczynka wyswobodziwszy się nieco z ramion matki podniosła zadarty nosek ku górze, pozwalając płatkom śniegu opadać na długie, kasztanowe włosy, podobne jak u matki. Piwne oczy , które także odziedziczyła po swej rodzicielce wpatrywały się w bezchmurne niebo. - Tatusiu! – zawołała w myślach – jeśli jesteś tam, w niebie, pokaż się. Silny podmuch wiatru uderzył w zgromadzonych ludzi. Olga jeszcze mocniej przytuliła…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych