Homoesksualizm - część nas...
a co tu opisywać, ważne, że w srodku jest to, co powinno tam być.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Jak to jest? Czy człowiek rodzi się homoseksualistą, czy dopiero to co spotyka przez całe swoje życie czyni go nim? To nie może być tylko i wyłącznie sprawa genów – to byłoby zbyt proste, przyziemne, niskie… Biologiczny instynkt, coś co decyduje za nas i stanowi o naszym człowieczeństwie. Nie, tak być nie może. Powinniśmy mieć prawo wyboru tego jakimi jesteśmy, przecież dlatego dostaliśmy od Boga wolną wolę, a może jej wcale nie mamy?
Czy zastanawialiście się nad tym? Przecież On jest wszechwiedzący. W chwili w której się rodzicie, nie nawet wcześniej – kiedy zostajecie poczęci On już wie w jaki sposób będziecie umierać. I gdzie jest tu miejsce na wolną wolę. Zna przebieg waszego życia, wie dokąd to wszystko was doprowadzi, a wy nadal ślepo wierzycie, że macie na to jakikolwiek wpływ.
Wolna wola – to, to co nas odróżnia od zwierząt. A może my się od nich wcale nie różnimy. Jesteśmy tylko kolejnym gatunkiem, który jest trochę lepiej rozwinięty od innych. Bo co tak naprawdę nas od nich odróżnia? Mieszkamy w domach, jemy trochę lepsze rzeczy, ale jakbyśmy nie mieli wyboru również żywilibyśmy się padliną, dla nich najważniejsze jest przetrwanie gatunku, zapewnienie jego ciągłości, a niby, co jest najważniejsze dla naszych samców? Dlaczego tak ostro reagująca rywali, niemal chcą walczyć o swoją kobietę. Pewne jest to, że gdyby byli mniej cywilizowani zrobiliby to nie do pierwszej, lecz do ostatniej krwi. Ten, który przeżył zgarnia wygraną i zabiera ją do swojej jaskini. Ale nie o tym miało być, tak więc wracajmy do tematu.
Jeżeli rzeczywiście Bóg istnieje, to jak może pozwalać ludziom rodzić się homoseksualistami? Przecież kościół uznaje to za grzech, ale skoro Bóg stwarza geja lub lesbijkę to robi to dlatego, że jego zdaniem to jest dobre. Przecież stwarza Nas na swoje podobieństwo, więc dlaczego, kiedy po tym świecie chodzą osoby innej orientacji seksualnej, Kościół – Jego przedstawiciel tak ostro ich potępia?
Może większość się z tym nie zgodzi, ale skoro zostaliśmy stworzeni na podobieństwo to znaczy, że mamy w sobie Jego cechy. Przejawiamy je w swoich czynach i zachowaniu. A co jeżeli homoseksualizm był jednym z jego ukrytych pragnień i nagle pojawił się w jednym z ludzi, później w kolejnym? Czy to wystarczający powód, żeby ich potępić. Myślę, że tak jeżeli chodzi o wybielenie swojego Pana. Tajenie prawdy – główna funkcja kościoła. Jednak to nie kościół miał być tematem, a homoseksualizm. Wiec jak to naprawdę jest? Czy już tacy się rodzimy? A może do pewnej chwili jest to ukryte. Nie wiemy o tym i nagle pojawia się ktoś, kto w nas to odkrywa. Możemy być w związku, uważać
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Karla
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…