Honor najemnika
Jest opowiadanie o najemniczce , która nie pootrafiła wykonać zleconego jej zadania.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Sprawdziła łokciem wodę, była wprost doskonała, w sam raz na ostatnią kąpiel. Powoli weszła do wanny i zanurzyła się po szyję w wodzie. Jej jedwabna sukienka bardzo szybko nią nasiąkła, ale teraz jej to nie obchodziło. W suchej jeszcze , prawej ręce trzymała mały, lekki pistolecik- "Cichostrzał" , jak zwykła go nazywać. Jeszcze chwilę obracała go w dłoni przypominając sobie wszystko to co dziś się wydarzyło. Po czym chwyciła go mocno w obie ręce , a jego lufa wycelowała sobie między oczy. Zamknęła je i ... Było coś około dwunastej popołudniu, słońce od kilku minut górowało na niebie. Powoli otwarła swoje czarne, lśniące, duże oczy. Rozejrzała się po pokoju, po czym jej wzrok spoczął na zegarku. - O cholera!!! Jak to możliwe, że zaspałam ?!- wrzasnęła wypadając biegiem z łóżka , nie zastanawiając się gdzie mogą znajdować się jej ranne pantofle , na bosaka pobiegła do łazienki. Obmyła sobie twarz zimną wodą i spojrzała w lustro. Z jego tafli spoglądała na nią bladolica dziewczyna ,o krótko ściętych, czarnych włosach. Osóbka ta miała ciemne, długie rzęsy i równie czarne, ładnie wymodelowane brwi. Jej karminowe usta uśmiechały się zalotnie. Nie mogła zaprzeczać, bez słowa można było stwierdzić , że jest bardzo piękna. Wiedziała to już od dawna, faceci wariowali na jej punkcie. Odwróciła się tyłem do lustra i wyszła z łazienki. Otworzyła szafę ubraniową , stojącą w przedpokoju i wyciągnęła z niej swoją ulubioną , fioletową, jedwabną sukienkę. Ubrała się w nią szybko, spowrotem wbiegła do sypialni, zabrała klucze do mieszkania i pistolet. W biegu wsadziła go za podwiązkę , wygładziła sukienkę i wyszła z mieszkania. Na ulicy złapała taksówkę i kazała się zawieść do "Bolera" , na umówione wcześniej spotkanie. Szybkim krokiem weszła do restauracji i omiotła wzrokiem całe pomieszczenie. Zauważyła ją od razu , powoli ruszyła w jej kierunku. - Witam panią pani Moore-
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil scarlet
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…