I won't die cz.1
Narkotyki, brudne pieniądze, porachunki i śmierć. Ale czy to wszystko...?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
I was crying, when I met you… Now I try to forget you…
Aerosmith – Cryin’
Wiele razy zastanawiałem się, dlaczego żyję? Bolało mnie serce, ono krwawiło… Nie chciałem więcej już tego czuć. Ratunku – krzyczało wszystko we mnie. A ja dalej to kontynuowałem. Z oczu płynęły mi łzy. Aerosmith. Wielkie kolumny wyrzucały z siebie, te piękne dźwięki. I don’t wanna miss a thing. Przerwało mi ciche skrzypnięcie drzwi i zduszony krzyk. Nie, nie chcę otwierać oczu, nie chcę tego wiedzieć. Nie chce niczego innego, niż spokoju. Ratuj mnie, ratuj… - jednocześnie, to wszystko tkwiło we mnie. – Żałośnie, bo żałośnie, ale wbijałem głębiej w siebie żyletkę, nie wiedząc, co będzie dalej, co czeka mnie, gdy umrę. I umarłbym, gdy nie te ręce. Te silne ręce, które uniosły mnie. Dalej nie pamiętam nic. Ale nie umarłem. Bo tylko życie potrafi tak boleć.
Obudziłem się w jakimś przytulnym pomieszczeniu. Nie w tamtym obskurnym hoteliku. To był dom. Prawdziwy dom. Ja to po prostu wiedziałem. Nie chciałem tu być. Czułem pod sobą miękkie łóżko – nie tą twardą podłogę, na której przywykłem sypiać. Jednak nie odważyłem się otworzyć oczu. Jeszcze nie czas, jeszcze nie pora. Leżałem tak, czując cały ból zebrany w moim ciele. Czułem każde wykonane na nim cięcie. Każde przybliżało mnie do upragnionej śmierci, lecz zawiodły. Żyłem! Otworzyły się drzwi. Obstawiałem na wystraszoną dziewczynę, lub starszą babcię, której pewnie chłopak czy wnuk, w zależności, która to jest, przyniósł mnie tu. W każdym razie, usłyszałem kroki zbliżające się do mnie. Odruchowo zacisnąłem mocniej oczy.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Meryx
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…