Illuminati i Dajjal
Czy działalność Illuminati i budowa Nowego Porządku Świata zostały przepowiedziane przez samego Mahometa? Kim jest Jednooki Oszust - Dajjal?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Illuminati i Dajjal. Konspiracjonizm muzułmański w "The Arrivals"
Alternatywa dla alternatywy
Teoriami spiskowymi zainteresowałam się w 2010 roku. Najpierw zwróciłam uwagę na dramatyczne ostrzeżenia dotyczące zbliżającego się chipowania ludzi (motyw “znamienia Bestii“). Później zaciekawiły mnie pogłoski oscylujące wokół Nowego Porządku Świata, Rządu Światowego, projektu Blue Beam i uchwały Codex Alimentarius. W końcu, zainspirowana przekładem pewnego artykułu, zaczęłam szukać informacji na temat kontroli umysłu i ciemnej strony show-biznesu. Tak trafiłam na amatorski film dokumentalny “Illuminati: The Music Industry Exposed” autorstwa młodego muzułmanina Farhana Khana. Seans “Illuminati…” (a następnie “Illuminated” tego samego twórcy) uważam za faktyczny moment rozpoczęcia się mojej przygody z teoriami spiskowymi.
Obecnie wiem, że Khan - jako islamski konspiracjonista - nie jest żadnym oryginałem, tylko przedstawicielem całkiem sporej społeczności. Jego produkcje mają zaś charakter wtórny (zwłaszcza w stosunku do serii “The Arrivals”, o której pragnę dziś opowiedzieć). Muzułmańscy teoretycy spiskowi jawią mi się jako “alternatywa dla alternatywy“. Znajdują się poza głównym nurtem konspiracjonizmu, ale prezentują arcyciekawe treści i wnoszą dużo do spiskowej teorii dziejów. Na czym polega ich sekret? Otóż na tym, że patrzą na świat z innej perspektywy niż chrześcijanie, ateiści czy ezoterycy. Islamscy teoretycy spiskowi, jako reprezentanci egzotycznej kultury, dostrzegają rzeczy, na które inni konspiracjoniści nie zwracają uwagi. Przede wszystkim, przełamują europo- i amerykanocentryzm.
Osiem godzin eschatologii
“The Arrivals” to ośmiogodzinny, amatorski film dokumentalny (lub, jak kto woli, serial, składający się z 50 odcinków, intro i outro) przygotowany przez Internautów o pseudonimach Noreagaaa i Achernahr. Autorzy pracowali nad nim od 1 czerwca do 7 listopada 2008 roku. Dziełko powstało w ramach szerszej inicjatywy “Wake Up Project” (Wakeupproject.com). Jest ono również kontynuacją twórczości takich autorów, jak Freedomtou czy Abdullah Hashem (Hashemsfilms). Tytuł produkcji pochodzi od angielskiego wyrazu “arrival” - “przybycie”, “przyjście”, “przylot”, “przyjazd” (litera “s” na końcu rzeczownika wskazuje na liczbę mnogą).
Noreagaaa i Achernahr opisują swój twór następująco: “Ta seria będzie badać przybycie Antychrysta Dajjala, Imama al-Mahdiego oraz Powtórne Przyjście Chrystusa” (“This Series will Investigate the Arrivals of the Antichrist Dajjal, Imam al-Mahdi, and The Second Coming of the Christ”). Szczęka opada, czyż nie? Z serią “The Arrivals” jest maleńki problem. Jak autorzy sami zauważyli, odcinki dziełka od czasu do czasu znikają z serwisu YouTube, lecz później są ponownie publikowane przez użytkowników. Jeśli ktoś chce obejrzeć/skompletować całość, może mieć z tym nie lada kłopot. Nigdy nie wiadomo, czy się czegoś nie pominie.
W sprawie niedomówień
Streszczenie, które prezentuję poniżej, nie jest pełne. I to nie tylko dlatego, że mogłam przegapić któryś z odcinków produkcji. Dokładne opisanie czegoś tak długiego, jak “The Arrivals”, zajęłoby mi zbyt dużo czasu i miejsca. To, co napisałam, już teraz wydaje mi się obszerne. A przecież skoncentrowałam się na kwestiach najistotniejszych, bez zbędnego zagłębiania się w szczegóły! Co do opisów filmów Farhana Khana, można je znaleźć w moich artykułach z 2010 roku (“Farhan Khan i Zakon Iluminatów”, “Farhan Khan i Masońska Islamofobia”. Obie publikacje są ogólnodostępne w Internecie). No dobrze, oto streszczenie “The Arrivals”. Życzę przyjemnej lektury i przepraszam za niedopowiedzenia (tudzież za inne problemy, jeśli takowe wystąpią)!
NOREAGAAA & ACHERNAHR - “THE ARRIVALS”
STRESZCZENIE
Stare, muzułmańskie źródło (Sahih Bukhari cytujący Mahometa) podaje, że na Ziemię przybędzie kiedyś Dajjal. Zapowiadany osobnik, którego można utożsamić z chrześcijańskim Antychrystem, będzie miał tylko jedno oko. Istnieje grupa, która od tysięcy lat przygotowuje się na przybycie Dajjala. Ślady jej działalności prowadzą do starożytnego Egiptu, Babilonu i cywilizacji Majów. Są również obecne we współczesnym świecie. Zauważmy, że jesteśmy otoczeni symbolami piramid, trójkątów, szachownic, odwróconych krzyży i pojedynczych oczu. O co tutaj chodzi? Czy to jakiś spisek? Twórcy “The Arrivals” znają odpowiedzi na te pytania. Według świętej księgi islamu, Iblis (Szatan) próbuje zwodzić ludzi na manowce. W naszym świecie trwa nieustanna walka dobra ze złem. Musimy wiedzieć, co się dzieje wokół nas i przekazywać tę wiedzę innym. Świadomość stanowi bowiem klucz do ocalenia i wolności. Słudzy Iblisa posługują się magią/kabałą, nawiązują do króla Salomona oraz czerpią z tradycji egipskiej i babilońskiej. Kiedyś postępowali tak templariusze, a dziś - masoni i Iluminaci. Wolnomularze budują satanistyczną dyktaturę: Nowy Porządek Świata (New World Order). Można zatem powiedzieć, że islamskie proroctwo spełnia się na naszych oczach.
Wiadomo, że ten, kto chce zapanować nad światem, musi zapewnić sobie “rząd dusz”. Iluminaci czynią to za pośrednictwem mediów i popkultury. Manipulacja, propaganda, reklama, przekazy subliminalne, erotyczne podteksty, wciskanie pustej rozrywki, odwracanie uwagi od istotnych spraw, zastępowanie użytecznej wiedzy bezwartościową papką - oto masowa kontrola umysłu! Przed ogłupianiem społeczeństwa ostrzegali George Carlin i David Icke. Wolnomularze są tym bardziej perfidni, że uderzają w młode pokolenie, utrudniając mu prawidłowy rozwój psychiczny, seksualny i intelektualny. Kolejną nikczemnością jest - według autorów “The Arrivals” - robienie z Arabów i muzułmanów kozła ofiarnego. Na wymienione grupy ciągle zrzuca się winę za kłopoty Zachodu. Niestety, Noreagaaa i Achernahr sami nie są wolni od etnicznych i religijnych uprzedzeń. Podkreślają bowiem, że wielu masonów i propagandzistów ma żydowskie pochodzenie i/lub syjonistyczne poglądy. Twórcy filmu sugerują, że skoro właścicielami mediów są Żydzi, to negatywny wizerunek Arabów nie powinien nikogo dziwić (patrz: konflikt żydowsko-arabski). Naturalnie, jest to tylko teoria spiskowa. A autorzy “The Arrivals” (jako strona zaangażowana) nie są obiektywni.
Noreagaaa i Achernahr lubią jednak chrześcijan. Cytują fragment Apokalipsy Świętego Jana. Pokazują widzom brytyjski herb i demaskują jego sekretne znaczenie (biblijną symbolikę Antychrysta). Twórcy “The Arrivals” przekonują, że znaki Antychrysta/Dajjala są obecne nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale także w USA, Kanadzie i Australii. Nie brakuje ich na opakowaniach rozmaitych produktów. W przestrzeni publicznej stale pojawiają się również: Gwiazdy Dawida i symbol Skull & Bones. Wszystkie instytucje polityczne, biznesowe, syjonistyczne i masońskie są od siebie uzależnione, a ich jedność wyraża się właśnie we wspólnej ikonografii. Iluminaci, od czasów starożytnych, wznoszą budowle, których okultystyczne właściwości mają wpływać na ludzkie życie. Wiara w świętą geometrię wcale nie wymarła, wszak nadal buduje się piramidy i obeliski. Te konstrukcje, przywołujące negatywną energię, wytwarzają atmosferę odpowiednią dla Antychrysta/Dajjala. Siła geometrii przyczynia się do intensyfikacji wszelkich niegodziwości, jakie mają miejsce w masońskich budynkach (chodzi głównie o rytuały okultystyczne). A co z pozytywną energią będącą przeciwwagą dla wolnomularskich zaklęć? To proste: emitują ją meczety, kościoły i synagogi.
Zakon Iluminatów stanowi realne zagrożenie dla społeczeństwa. W pełni kontroluje on Stany Zjednoczone, ponieważ jest ich założycielem. Wyznawcy islamu, chrześcijaństwa i judaizmu (oprócz syjonistów) powinni się zjednoczyć przeciwko wspólnemu wrogowi. Noreagaaa i Achernahr zachwycają się tym, że Koran jest wiecznie aktualny, a występująca w nim postać faraona może być utożsamiana z różnymi osobistościami. Na przykład z królową brytyjską, którą otaczają symbole starożytnego Egiptu. Czyżby Windsorowie byli potomkami faraonów i rządzili światem od tysięcy lat? Podobizny egipskich władców i bogów, piramidy, obeliski, sfinksy spotykamy w wielu zakątkach świata. Czy to może być przypadek? Dlaczego Dubaj, wypełniony egipskimi motywami, jest również pełen znaków masońskich? Twórcy “The Arrivals” stawiają sprawę jasno: żyjemy w świecie opanowanym przez popleczników Antychrysta/Dajjala. Musimy jednoznacznie określić swój stosunek do problemu. Noreagaaa i Achernahr wybrali jasną stronę mocy. Nie są jednak pierwszymi muzułmańskimi pogromcami Illuminati. Wyprzedził ich Abdullah Hashem, młody dokumentalista, który pojawił się nawet w mainstreamowej telewizji. Człowiek ten ma już status legendy i ojca rewolucji.
Autorzy “The Arrivals” dostrzegają paralelę między własną działalnością a misją Morfeusza z trylogii “Matrix”. Chcą bowiem otworzyć ludziom oczy, pokazać im prawdę o dzisiejszym świecie. Czym jest New World Order? Takim Matrixem, który nas otacza, chociaż nie uświadamiamy sobie jego istnienia. Obejmuje on wszystkie dziedziny życia i zniewala nasze umysły. Kim jest Dajjal? Osobnikiem przekonującym, że świat doczesny jest “jedynym, w którym warto żyć”. Kto promuje materializm, konsumpcjonizm, hedonizm i bezrefleksyjność? Oczywiście, Illuminati. Ta sama klika, która posługuje się symbolem jednego oka (Dajjal ma być jednooki). Ważną agendę NWO stanowi przemysł rozrywkowy. Jego składniki to m.in. bałwochwalczy kult idoli, fascynacja mrokiem, pochwała grzechu i zepsucia, symbolika pogańska, wolnomularska, satanistyczna, okultystyczna i kabalistyczna. W mediach często pojawia się motyw kobiety w czerwieni. Powinniśmy, zgodnie z radą Morfeusza, wystrzegać się takich pań, a raczej uosabianych przez nie pokus (rozpusty, sławy, bogactwa). Nie możemy żyć w świecie iluzji tworzonym przez środki masowego przekazu. Gwiazdy są bowiem sztucznie kreowane, a hollywoodzkie filmy ukazują zniekształcony obraz rzeczywistości.
Z badań naukowych wynika, że w amerykańskiej kinematografii dominuje niekorzystny wizerunek Arabów. Niestety, wpływa to na opinię publiczną, która łatwiej akceptuje politykę Stanów Zjednoczonych wobec Bliskiego Wschodu. Taki stan rzeczy sprzyja również syjonistom (nie mylić ze zwykłymi, porządnymi Żydami!). Antyarabskie i antyislamskie treści sączą się ponadto z serwisów informacyjnych. Ludność arabską i wyznawców islamu ukazuje się jako terrorystów, dzikusów, sadystów itp. Nie mówi się, że zdecydowana większość z nich żyje, myśli i pracuje normalnie. Media nie pokazują kochających się rodzin, roześmianych dziewcząt ani bujnego życia kulturalnego. Zawsze prezentują ekstremizm, fanatyzm i patologię. Co w tym jest najdziwniejsze? To, że Arabowie i muzułmanie, opluwani po 11 września 2001 roku, prawdopodobnie są niewinni. Wiele wskazuje na to, że zamach na World Trade Center był dziełem Illuminati i władz USA. Aaron Russo twierdzi, że Nick Rockefeller - jedenaście miesięcy przed zamachem - zapowiedział wydarzenie, które w konsekwencji doprowadzi do najazdu na Afganistan i Irak. Takich poszlak jest znacznie więcej (donoszą o nich różne źródła). A Osama bin Laden może być fikcyjną postacią graną przez Tima Osmana.
Noreagaaa i Achernahr ubolewają nad faktem, że Stany Zjednoczone uchodzą za symbol wolności, demokracji i humanitaryzmu, a czynią rzeczy przeczące tym wartościom. Działania zbrojne w Afganistanie, Iraku, Libanie i Palestynie wiążą się przecież ze śmiercią i cierpieniem niewinnych ludzi. Co gorsza, wiele państw europejskich wspiera zbrodniczą politykę USA. Są one jednak w mniejszości. Większość krajów świata nie ma zaufania do Ameryki. Także wielu obywateli amerykańskich nie aprobuje decyzji swoich dygnitarzy. Polityka Stanów Zjednoczonych to po prostu NWO i syjonizm. Z innej beczki: Iluminaci ciągle karmią nas opowieściami o Niezidentyfikowanych Obiektach Latających. W rzeczywistości, większość spotkań z UFO i kosmitami to spotkania z zaawansowaną technologią militarną (amerykańską, ale częściowo opartą na odkryciach nazistów). Wolnomularstwo chce, byśmy wierzyli, że grozi nam niebezpieczeństwo z Kosmosu. Jeśli w to uwierzymy, będziemy skłonni zaakceptować Nowy Porządek Świata jako formę mobilizacji i obrony. Amerykański rząd dysponuje wynalazkami, o jakich zwykłym obywatelom nawet się nie śniło. Zna też nowoczesne metody prania mózgu i kontroli umysłu.
Twórcy “The Arrivals” są dumni z tego, że zdołali “obudzić” wielu widzów. Czują się jednak prześladowani przez system, gdyż YouTube konsekwentnie usuwa ich dzieła. Tak czy owak, zapewniają, że będą działać dalej. Noreagaaa i Achernahr podsumowują swoje ustalenia i przypominają, że toczy się wojna o wolność całej ludzkości. Cytują rzekomą wypowiedź jednego z Rockefellerów, z której wynika, że Lucyfer jest bogiem Iluminatów. Doszukują się elementów satanistycznych w popkulturze i prezentują zdjęcia znanych ludzi wykonujących gest “diabelskie rogi”. Analizują mapę Waszyngtonu, znajdując na niej pentagram i masońską sowę. Przekonują, że New World Order jest antyreligijny, więc trzeba go atakować z pozycji religijnych (ateizm na niego nie podziała). Apelują do widzów, żeby ratowali swoje dusze. Wyjaśniają islamskie pojęcia “dunya” (doczesność) i “akhira” (wieczność). Martwią się, że ludzie tak bardzo inwestują w swoje ciała. Operacje plastyczne, makijaże, fryzury, nadmierny retusz zdjęć, moda na wynaturzone piękno… A co z dbałością o wnętrze? Stajemy się robotami: sztucznymi i bezdusznymi. Nie idźmy tą drogą. Myślmy, dyskutujmy, zdobywajmy i weryfikujmy wiedzę. Elita usypia naszą czujność, a my musimy zachować trzeźwość umysłową.
Odłączyliśmy się od Matrixa, więc przyjrzyjmy się realności. Pomysł Nowego Porządku Świata nie pochodzi od istot ludzkich. Wpływowe osobistości, które budują NWO, sprzedały swoje dusze w zamian za władzę i majątek. Iluminaci są narzędziami w rękach Jednookiego Oszusta (Dajjala/Antychrysta). To autentyczny byt. Zawsze wybiera on państwo będące światowym liderem. Najpierw była to Wielka Brytania. Gdy przekazała ona pałeczkę Stanom Zjednoczonym, to właśnie USA stały się siedzibą Dajjala. Teraz wszystko wskazuje na to, że Stany Zjednoczone przekazują pałeczkę Izraelowi. A więc Izrael jest nową ojczyzną Jednookiego Oszusta. Dajjal pragnie kontrolować globalny system finansowy. Jego słudzy mają mu to umożliwić, likwidując tradycyjne pieniądze i zastępując je wirtualną walutą (koncepcja rejestrowanych transakcji dokonywanych za pomocą podskórnego chipa). Gdy wszystkie cele zostaną osiągnięte, Jednooki Oszust zmaterializuje się i przejmie władzę nad światem. Nie będzie to jednak koniec historii. Ostateczne zwycięstwo przypadnie dobrym ludziom podążającym za Imamem al-Mahdim i powtórnie przybyłym Jezusem. Zaraz, zaraz… Czy wśród światowych przywódców nie ma wyznawców islamu, chrześcijaństwa i judaizmu?
Na pierwszy rzut oka, wydaje się, że Iluminaci są przedstawicielami głównych religii monoteistycznych. Nie dajmy się jednak zwieść pozorom. Wiarą, wyznawaną przez naszych oprawców, jest satanizm lucyferiański. Dowód: nagranie Alexa Jonesa zarejestrowane potajemnie w Bohemian Grove. Pokazuje ono, że najważniejsze persony świata gromadzą się w wyznaczonym miejscu, żeby składać ofiary ogromnej, kamiennej sowie. Kult diabła jest tym, co łączy tajne bractwa w jedną czarnoksięską sieć. Nie dziwmy się, że nasze otoczenie jest przepełnione szatańskimi i masońskimi motywami. To nasi decydenci skrupulatnie oznaczyli swój teren. Przyjrzyjmy się pomnikowi Jerzego Waszyngtona. Czyż ojciec niepodległych Stanów Zjednoczonych nie został wyrzeźbiony w pozycji Baphometa? Typową cechą satanistów jest świętowstręt, który prowadzi do wyśmiewania religii, krzewienia antyteizmu i usuwania elementów sakralnych z przestrzeni publicznej. Islam, chrześcijaństwo i judaizm próbuje się także niszczyć od wewnątrz (poprzez podstawionych prowokatorów czyniących okropieństwa w imię Jedynego Boga). Iluminaci od wieków zawierają pakty z istotami nazywanymi w różnych wspólnotach “dżinami”, “demonami” lub “upadłymi aniołami”.
Byty, o których mowa, są na Ziemi niesamowicie aktywne. Świadczą o tym rozmaite przekazy kulturowe. Niebieski dżin (geniusz) pojawia się w kreskówkach o Aladynie. Istoty z piekła rodem przekazują globalnej wierchuszce tajemną wiedzę (“Illuminati” znaczy “Oświeceni”). Autorzy “The Arrivals” sądzą, że politeistyczni bogowie są tożsami z tymi nadprzyrodzonymi bytami. Bóstwa egipskie, sumeryjskie, majańskie, greckie i indyjskie to właśnie dżiny. Jest nawet malowidło, które przedstawia małego Krishnę jako niebieskiego chłopca na podłodze-szachownicy. Aktualnie sporą popularnością cieszy się wiara w obcych: Szaraków, Reptilian i innych. Lecz to znowu te same byty. Noreagaaa i Achernahr dokonują muzułmańskiego wyznania wiary. Oświadczają, że nie ma boga poza Allahem. Zapewniają jednak, że jest to ten sam Bóg, o którym rozprawiali Jezus i Mojżesz. Nie wszystkie dżiny są niegodziwe. Z tymi, które faktycznie mają złą wolę, kontaktują się wolnomularze poprzez skomplikowane obrzędy. Dżiny żyją w innym wymiarze. Dostają się na Ziemię przez “gwiezdne bramy”. Masońska…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Natalia Julia Nowak
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…