Wróć do katalogu

Imagine

Nie tylko z tego świata jesteśmy

Voyageropublikowano 2 września 20257 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Nie zastanawiajcie się, czy to była kobieta, czy mężczyzna, powiedzmy, że chodzi o Imagine i nie wątpmy, że to wszystko działo się naprawdę, bo życie po śmierci się zmienia, ale się nie kończy. Są na świecie rzeczy, o których się nawet nie śniło największym filozofom. Imagine poznał ponad dwadzieścia lat temu, nie pałali do siebie zbytnią sympatią, zachowując względem siebie ostrożną rezerwę, a po jakimś czasie ich drogi jeszcze bardziej się rozeszły. Coś tam czasem o sobie przypadkowo usłyszeli i jakieś dwa lata temu postanowił pomóc Imagine wykaraskać się z emocjonalnych kłopotów, ale zrezygnował pod wpływem splotu okoliczności niezbyt dobrze rokujących na przyszłość. Mijali się poźniej czasem na mszach w kościele, kiedy przystępowali do Pańskiego Stołu. Dochodziły go też słuchy, że Imagine chce ze sobą skończyć, a potem się dowidział, że nie żyje. Mówi się, że Pan Bóg zabiera człowieka z tego świata w najbardziej dla niego dogodnym momencie. Pewnie tak, bo kochający nas niebieski Ojciec zna ten moment, ale ludzie go nie znają i dlatego nie powinniśmy wyręczać Boga, przecinając nić życia, bo dwa są ciężkie grzechy, które Panu Bogu najtrudniej wybaczyć. Zabójstwo, bo się krzyżuje boskie plany i samobójstwo, bo się odrzuca dar życia. Bywa, że oba te grzechy łączą się ze sobą w fatalny węzeł potęgujący zbrodnię. Zachęcanie człowieka do odebrania sobie życia, to wspomagane samobójstwem zabójstwo. Wiele ludzi przyszło na pogrzeb Imagine, zamówiono msze za zbawienie duszy, a niedługo potem zaczęła mu się ukazywać koło kościoła nieznajoma postać. Z początku nie zwracał na nią większej uwagi, a kiedy po roku spotkali się w galerii handlowej, to chciał jej ofiarować w prezencie swoją powieść o szkalnej górze. - Może pomoże w rozwoju duchowym - nadmienił z życzliwym uśmiechem. Wycofał się z propozycji, kiedy zobaczył, że została przyjęta ze zmieszaniem i odszedł, a na spotykaną później nadal obok kościoła postać nie zwracał większej uwagi. I tak to trwało do momentu, aż ją pewnego razu spotkał wchodząc do apteki, a kiedy się odwrócił przy okienku podczas płacenia kartą, to ją zobaczył za sobą w kolejce i pomyślał zirytowany, że chce mu podglądnąć kod zabezpieczający karty. Od tego czasu zaczął częściej myśleć o tych dziwnych spotkaniach i doszedł do wniosku, że ma do czynienia ze zjawą, być może z pokutującą duszą, i pomodlił się kilka razy o jej zbawienie. Od owej chwili zjawa zaczęła mu się ukazywać w kościele podczas niedzielnych nabożeństw. Siadała w ławce kilka rzędów przed nim i spoglądając na niego od czasu do czasu jakby trochę niepewnie, z ukosa, dała się w końcu rozpoznać jako Imagine. Wiedząc o kogo chodzi, pomodlił się już teraz konkretnie o zbawienie Imagine. W następujących po sobie dniach i miesiącach, odmówił trzy Koronki do Bożego Miłosierdzia, trzy części Różańca i ofiarował trzy przyjmowane podczas nabożeństw Komunie Święte. Niedługo potem zobaczył Imagine wieczorową porą na przykościelnym skwerze obok leżącego na ziemi bezdomnego, nad którym pochylał się policyjny patrol. - No, cóż - pomyślał zasmucony pod adresem Imagine. - Pokutująca dusza. Jakiś czas potem podszedł

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych