"Intimissimi" rozdział VI
Milena siedzi nad szklaneczką Baccardi i zastanawia się nad swą obecną sytuacją.Czeka na mężczyznę...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
VI
Diagnoza jest prosta.M musi wypłynąć.Brak mu szerszego obycia w świecie,właściwie dopiero teraz zaczęłam się nad tym zastanawiać. Rzadko go widuję,ale moje słowa mają wartość większą niż kogokolwiek innego. Ktoś taki jak on może budzić zainteresowanie-domorosły wirtuoz improwizacji , tak bezkompromisowo sentymentalny,miłośnik włoskiej kawy. Zniknęłam tak nagle,bez pożegnania.Myślałam,że o mnie zapomni. A on szukał,wysiadywał godzinami prze operą,czekał,w jego sylwetce było coś z pantery przyczajonej do skoku. Teraz siedzę w kawiarni,widzę go przez okno,chcę tam pobiec,ale jednocześnie coś mnie przykuwa do tego miękkiego krzesła. Dotykam ręką białego obrusu,który właśnie poplamiłam herbatą{oj,jak zwykle jesteś niezdarna,Mileno!} i zastanawiam się w jakim punkcie życia się znalazłam.Wnioski nie są budujące.Pragmatyka mojego obecnego życia zabija mnie.Piękno jest –wiem to,kiedy przechodzę po ulicy, tak jak dawniej przyciągam spojrzenia,tęskne i powłóczyste.Temu Pięknu brakuje jednak transcendentnego zakotwiczenia.I czuję, nic nie poradzę,że zaczynam się na to zgadzać.Zresztą... Zobaczył mnie.M zobaczył mnie.Cofa się o krok,odmierza wzrokiem ,nie wierzy swemu szczęściu,myśli,że jestem li tylko mirażem wysnutym z jego rozgorączkowanego mózgu. Idzie tu... On chyba za bardzo się gryzie myślami-nawet z tej odległości mogę dostrzec tę bruzdę między oczami,która nadaje jego twarzy nieczysty wymiar,hieratyczny niepokój. To coś jak znak thau.Opieczętowanie.Anioł przechodził przez jego dom... To ja nim jestem,niewdzięczna.To ja jestem tym aniołem o białej twarzy,którego on widuje tak rzadko,dla którego piętrzą się stosy wierszy,tych najpiękniejszych,dla którego ze…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil maurycy witkowiak
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…