Wróć do katalogu

J A Ś M I N

o zapachu słów kupka

tit, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Sięgnąłem do tylnej kieszeni dżinsów, aby zdobyć jakiś dowód. Jest. Jest rachunek, weksel jakowyś. Ale zaraz, jest tu, jak widzę, kilka osób które nie czytały od początku… To ja może jeszcze raz opowiem co mi się wczoraj przydarzyło. Siedziałem w knajpce małej jak kolejowy przedział, gdzieś na św. Jana w Krakowie. Uraczony kolejną wodą mineralną z cytryną i lodem oraz otumaniony zapachem jaśminu wydobywającym się z kibla – siedziałem. Myślałem o tej, o tamtej a może właśnie o nim. Wtem w mą górną wargę uderzyła kostka lodu – sygnał, że woda w szklance bezsprzecznie skończyła się. Rozgryzłem kostkę, co zawsze sprawiało mi dziką przyjemność – zwłaszcza odkąd używam pasty sensodyne – i zamówiłem jeszcze raz to samo. W knajpce nie było wielu gości – dokładnie dwunastu plus ja i dwie barmanki. Można wręcz rzecz, iż knajpa świeciła pustką. Tym większe było moje zdziwienie, gdy wracając do stolika ujrzałem siedzącą przy nim niewiastę. 90 - 60 - 90 - 85 - 21* – pomyślałem patrząc na nią. - Serwus. Wszystko fajnie, ale tu zajęte jest – mruknąłem jak mruk nilowy. - Wiem – odpowiedziała mrużąc oczy i lekko przechylając głowę. Tyle dobrze – pomyślałem i jak stałem tak usiadłem – naprzeciw. Cisza. Nic nie mówię, bo i po co – jej 85 zrobiłoby swoje. Chłeptam wodę, gdy ona do mnie mówi: - Pijesz, kurwa, jak pies. - Co ?!? – zakrztusiłem się. - No, pijesz jak pies jakiś. Basecik, o! i tak ślepiami znad szklanki na mnie spozierasz jakby prosząc: jeszcze, jeszcze… - I co jeszcze? - No właśnie, co? - Oczy psie, psie oczy, przeoczyć tych oczu nie sposób. Zaropiałe oczy baseta – mówię, żeby ją trochę z tropu zbić. - E! tak gadasz ni z gruszki, ni z pietruszki a może i selera. - 90 - 60 - 90 - 50 - 21 – syknąłem pod nosem. - Oj, Krzysiu! Mylisz się. 87 - 62 - 90 - 141 - 22 – oto ja. - Co? Jak? Ale… Skąd? - Wisi ci? - Co ?!? - Wisi ci cytryna z ust. Boże kto to jest? Co to jest? - Ja nie jestem Krzysiu. - Ale lubisz tak dziewczęta nazywać. - Jedną. - Krzysiu ?! - Co ?! To znaczy: o co ci chodzi? I przestań do mnie Krzysiu mówić. - No dobrze Krzysiu, a powiedz mi co ty tak te wody zaborczo pijesz, hę? - Bo ja alkoholu nie piję. Ale ci mówię po raz ostatni: nie mów do mnie… - No dobrze Krzysiu, a powiedz mi czy ja się tobie znajoma nie wydaję, hę? - Nie! Nie znam cię i nie chcę… - A powiedz no mi, czy to od ciebie tak daje jaśminem czy z kibla? - Z kibla – powiedziałem nieśmiało.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych