Wróć do katalogu

Jak blisko jesteśmy wizji z Matrixa?

Tekst powstały przez przypadek... miałem poprosić koleżankę o pożyczenie pewnej książki, na której mi strasznie zależało... a nie wypadało po prostu napisać "no co jest z tą książką?!", więc zdecydowałem się na napisanie jakiegoś krótkiego tekstu...

Toster, opublikowano , 3 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Możesz mnie uważać za snoba, ale zacząłem rozmyślać nad Matrixem. Tak - tym samym matrixem obecnym w filmie. A raczej jego genezą. Moim zdaniem to w pewien sposób nieuniknione. Dlaczego? Ano znajduję kilka powodów. Po pierwsze: z tego, co słyszałem, wszyscy się zastanawiają, czy gdzieś nawet na Ziemi nie istnieje życie oparte na krzemie - przecież jest tak podobny do węgla... Niby powiązanie z komputerowym krzemem nikłe, ale... moim skromnym zdaniem życie na krzemie powstanie - takie czy inne. I może nawet na drodze ewolucji - tylko nie od form organicznych, a od form nieorganicznych. Wszak komputery w ciągu zaledwie kilkudziesięciu (no... może trochę ponad stu) lat rozwinęły się do poziomu insektów. To chyba dużo? Po drugie: w końcu Bóg powołał nas do życia na swoje podobieństwo - może to podobieństwo ma się opierać na tym, że stworzymy nową formę życia? Tylko to życie będzie tak strasznie odmienne od naszego, tak dynamiczne, tak aktywne i wbrew pozorom tak odporne... no i w przeciwieństwie do nas błyskawicznie osiągnie pewien rozwój cywilizacyjny, który będzie rósł nie w postępie geometrycznym, lecz wykładniczym. I w sumie wcale nie będzie zależało od nas, czy wizja z matrixa częściowo się potwierdzi, czy też nie, tylko od widzimisię tego czegoś, bo to coś będzie jednością. Nie widzę innej drogi. Będziemy bowiem w pewnym momencie przypominać to, co teraz przypomina mrowisko w stosunku do Nowego Jorku.

Już teraz jesteśmy podłączeni…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych