Wróć do katalogu

Jak być lisem i nie zginąć?

Tekst jako uzupełnienie pracy twórczej oraz łącznik pomiędzy cyklami fotograficznymi “o istocie człowieczeństwa” i “Beksiński malował rzeczywistość”

MrocznyFotograf, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jak być lisem i nie zginąć?

Czy jestem dla siebie mentorem, przewodnikiem i zarazem własną zagładą?

Być mentorem – to znać siebie lepiej niż ktokolwiek inny. Patrzeć w głąb siebie bez filtrów i usprawiedliwień. Nie potrzebować autorytetów, by wiedzieć, kim się jest i czego się chce.

Być przewodnikiem – to świadomie wybierać własną drogę. „Przede mną droga, którą znam, którą ja wybrałem sam.” Podążam nią, nawet jeśli wiedzie pod prąd.

Być własną zagładą – to mieć świadomość, że wolność, której tak pragnę, jest też ryzykiem. Że spacer po linie między samotnością a autentycznością może być zarówno najwyższym wyzwoleniem, jak i początkiem upadku.

To tragiczne – być jednocześnie swoim przewodnikiem i swoim katem. Tańczyć na krawędzi, gdzie każdy krok może oznaczać albo lot, albo upadek. Ale może właśnie w tym tkwi prawdziwe istnienie? Może to cena, którą płacę za to, by być sobą?

Czy to ciężar, czy forma wolności – być dla siebie wszystkim?

Instynkt stada i lisia samotność

Człowiek to zwierzę stadne. Podążanie za tłumem daje złudne poczucie bezpieczeństwa. Tłum nie pyta, nie wątpi – po prostu idzie. To bezrefleksyjność prowadzi do prawdziwego zagrożenia.

Niektórzy rodzą się z instynktem drapieżnika. Wilki – przyciągają stado, manipulują nim, żyją kosztem innych. Bez skrupułów wykorzystują każdą okazję. Inni są baranami – ślepo podążają za wilkami, nawet jeśli prowadzi ich to ku rzezi.

A ja?

Jestem lisem.

Wbiegam między rozbiegane barany, ale nie potrafię złapać żadnego. Mógłbym wejść nocą do kurnika – ale tego nie zrobię. Nie jestem wilkiem. Nie jestem też baranem. Jestem wiecznie głodnym lisem.

Mistrzem niewykorzystanych okazji. Mistrzem zmarnowanego potencjału. Potrafię być liderem, ale nie umiem wyciągnąć innych z matni stada.. A gdybym stał się wilkiem, nie miałbym w tym żadnego interesu. Nie ma tu kompromisu. Lis żyje w samotności. Barany nie dostrzegają go, wilki chcą go pożreć.

Lustro – sędzia i spowiednik

Całe życie pod prąd i pod górę. Chcę w dniu swojej śmierci spojrzeć w lustro i wiedzieć, że byłem sobą. Że żyłem zgodnie z własnym wyborem – głodny, ale ze spokojnym sumieniem. Mam jedno pragnienie – chcę zostawić po sobie ślad trwalszy niż odcisk stopy na piasku. Chcę być zapamiętany. Ale ile kosztuje bycie lisem? Jak długo można wytrzymać, zanim się zdechnie albo stanie się wilkiem? Myślę że Lis wytrzyma, dopóki…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych