Jak z bajki..
...Jego silne ramiona oplotły jej ciało z niesłychaną delikatnością...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Kolejny dzień dobiegał końca. Słońce powoli chyliło się ku zachodowi.. Tonęło w głębi oceanu. Niebo – czyste, bezchmurne – miało teraz przepiękny kolor. Błękit pomieszany z pomarańczem, różem i czerwienią odbijał się w ciemnej niespokojnej wodzie. Piasek był złocisty, jeszcze gorący. W powietrzu unosił się zapach wody i cudowna woń kwiatów niesiona przez wiatr z położonej kawałek dalej łąki. Szum fal brzmiał jak śpiew anielskich chórów... Była to bajkowa kraina. Kraina jak ze snów małego dziecka. Malutki fragment świata ukryty przed tymi, którzy patrzą, a nie umieją widzieć, dostrzec... Oni szli plażą trzymając się za ręce. Pozwalając, by fale co parę sekund oblewały ich bose stopy. Ona... Ubrana tylko w krótką białą sukienkę idealnie podkreślającą jej szczupłe opalone ciało. Czekoladowe włosy sięgające piersi powiewały w silnym wietrze. W jej bursztynowych oczach odbijały się ostatnie promienie zachodzącego słońca. Jej usta były aksamitne niczym płatki róży. Jej dłonie dotykały tak delikatnie... On... Wysoki, szczupły, a mimo tego dobrze zbudowany chłopak o skórze w kolorze złota. Ubrany w jasne spodnie do kolan i rozpiętą granatową koszulę. Włosy miał krótkie, czarne, lśniące. Na twarzy o delikatnych, a zarazem wyrazistych rysach, malował się idealny niemal uśmiech. Oczy brązowe jak dwa ciemne bursztyny. Usta pełne o pięknym, niezwykle symetrycznym kształcie.. Słońce całkowicie znikło za horyzontem. Zapadła chłodna, letnia noc. Niebo było teraz granatowe, jakby ktoś wylał na nie atrament. Świeciły wszystkie gwiazdy, widać było całe konstelacje. Srebrzyste światło pełnego księżyca oświetlało to cudowne miejsce znajdujące się poniżej. Było zimno... On zatrzymał się, by ją przytulić i osłonić przed chłodem silnego wiatru. Jego silne ramiona oplotły jej drżące ciało z niesłychaną delikatnością. Jakby Ona była najcenniejszym skarbem. Spojrzała na niego. W jego oczach, poprzez pryzmat miłości ta bajkowa kraina wydawała się jeszcze piękniejsza. On wplata dłonie w jej lśniące, miękkie włosy. Delektuje się zapachem jej ciała, połączonego z lekkim aromatem perfum. Jakby na świecie nie istniało nic cudowniejszego. Wsłuchuje się w szybkie bicie jej serca, grającego przepiękną melodyjną pieśń. Pieśń dla tego, którego kocha. Pieśń, dla jej ukochanego. Nie było dla niego nic piękniejszego niż świadomość, że jej kochające serce należy do niego.. Nie mógł oderwać od niej oczu. Mimo, że widział ją codziennie, nie było to dla niego wystarczająco dużo. Za każdym razem, gdy na nią patrzył, odkrywał coś nowego. Czuł…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Devoner
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…