Wróć do katalogu

Jeszcze większa improwizacja

Przerysowanie i dopowiedzenie do Wielkiej Improwizacji z "Dziadów" cz. III autorstwa Adama Mickiewicza w formie dialogu Boga z Konradem

Sanit, opublikowano , 4 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Konrad: Boże! Jeśli chociaż jedno słowo dotarło z ust moich do uszu Twoich - daj znak, odpowiedz! Bym ze swą goryczą nie został tu sam... A w gruncie rzeczy to jest mi zimno.

- Bóg: Konradzie! Konradzie! Ludzka istoto! Kim żeś jest w swej maleńkości iż imię me pragniesz przeniknąć bramami swego rozumu, a miłości nie masz w sobie?

- Konrad: Jam jest Konrad! Mym królestwem głębia uczuć, najodleglejszym lądem - siedlisko rozumu, a największym przekleństwem - wrażliwość którąś mnie obdarzył!

- Bóg: Czyż dar ten jest przyczyną twego smutku?

- Konrad: Tak... panie... [Tępy jest, czy jak?]

- Bóg: Wahanie twego głos, alabastrowa twarz i zgrzyt zębów to najlepszy objaw twej niedoskonałości... Ach! Dziecię moje! Nie rozumiesz, a oceniasz! Pragniesz czegoś, a nie znasz tego przeznaczenia! Jakim więc prawem odnajdujesz w sobie moc, aby przy mym boku rządzić światem...? Szybciej, bo mam zamówione spotkania.

- Konrad: Jam równy Twej potędze, a nawet ponad nią ustawiony....

- Bóg: Przez kogo?

- Konrad: Tajemnica zawodowa!

- Bóg: ...

- Konrad: ...bo za wyjątkiem wiedzy...

- Bóg: [he, he, he]

- Konrad: ...mym ukrytym zmysłem serce jest, a jego drżenie przyczyną sprawczą mych poczynań!

- Bóg: O... Z pewnością! Góry przesuwa swym tętnem i morzom każe wystąpić. Dobrze mniemam?

- Konrad: Nie... Co najwyżej kolanom odbiera władzę.

- Bóg: Hmmm... Czyli JA podarowałem ci to, o czym mówisz?

- Konrad: Tak! O tak! Lecz dlaczego w bezkresnym wymiarze!? Czy wiesz jak przeszywa niekończący się ból, dygocze rozerwane serce w głuchości którego najdelikatniejszy szept brzmi echem kawalkady końskich kopyt?

- Bóg: Poeta...

- Konrad: Człowiek!

- Bóg: Być może...

- Konrad: Odpowiesz...?

- Bóg: Sam żeś nazwał mnie mądrością, a teraz…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych