Wróć do katalogu

Jezus i Piłat

Literacka interpretacja tekstu Ewangelii św. Jana

bolgar, opublikowano , 10 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jezus i Piłat

Ta sprawa od początku była nietypowa. Wczesnym rankiem do Piłata przyprowadzono trzydziestoletniego człowieka, który bynajmniej nie wyglądał na złoczyńcę. Z wejrzenia był łagodny, a od jego postaci biła jakaś przedziwna, tajemnicza moc. Dlatego Piłat, zdziwiony, zapytał Żydów, jaką to skargę wnoszą przeciwko temu człowiekowi. Na to oni odparli, że gdyby nie był on złoczyńcą, nie wydawali by go. Piłat popatrzył uważnie na pojmanego. Nie był podobny do żadnego z ludzi, których przyszło mu skazać, a przecież skazywał już wielu. Znał ich okrutne, złośliwe twarze, zaciśnięte pięści i przekleństwa, które miotali. A ten człowiek był milczący, spokojny, łagodny jak baranek. Nie, ten człowiek na pewno nie mógłby uczynić nic złego. Pomyślał, że wina tego człowieka polegała zapewne na przekroczeniu jednego z licznych przepisów, jakie Żydzi mieli w swoim prawie. Uśmiechnął się w duchu na myśl, czym ten człowiek mógłby zawinić: nie umył rąk przed jedzeniem? A może łuskał ziarno z kłosów w dzień Szabatu? Za taką drobnostkę na pewno wymierzą mu jakąś łagodną karę i wszyscy będą zadowoleni. Powiedział więc do Żydów: „Weźcie go wy i osądźcie według swojego prawa”, na co oni odpowiedzieli coś, co go zdumiało: „Nam nie wolno nikogo zabić”. Żydzi będąc pod okupacją Rzymian nie mieli prawa wykonywać wyroków śmierci i dlatego chcąc taki wyrok wykonać legalnie, musieli odwołać się do rzymskiego trybunału, którego Piłat był teraz przedstawicielem. A więc sprawa była poważniejsza, niż przypuszczał, dlatego postanowił dokładnie ją zbadać, a przede wszystkim przesłuchać oskarżonego. Od Żydów dowiedział się, że człowiek ten nosi imię Jezus i uważa się za Króla. Zapytał Go więc: „Czy Ty jesteś Królem Żydowskim?”. Jezus wiedział, że Piłat dopiero co usłyszał, o co Go oskarżają, ale – jak zawsze – chciał, aby każdy człowiek sam wyrobił sobie o Nim zdanie, a nie posługiwał się usłyszanymi od innych opiniami o Nim. Przypomniał sobie, jak pytał swoich uczniów, za kogo uważają Go ludzie i za kogo oni Go uważają. Teraz zwrócił się z podobnym pytaniem do Piłata: „ Czy ty mówisz sam od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?”. Piłat poczuł zakłopotanie, nie znał się na zawiłościach Żydowskiej tradycji i religii tak odmiennej od politeizmu panującego w Cesarstwie. „ Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?” Jezus westchnął w duchu i pomyślał, że Ojciec Jego mógłby wystawić Mu zaraz dwa legiony aniołów, którzy czekali na krańcach Wszechświata z obnażonymi mieczami gotowi na jeden rozkaz, a wtedy w jednej chwili rozbiliby w drobny pył nie tylko Żydów, którzy Go pojmali, ale nawet całe Imperium Rzymskie. Pomyślał też, ze w istocie, Imperium to zostanie kiedyś zwyciężone, gdy po wiekach prześladowań chrześcijaństwo stanie się religią panującą. Zwyciężone miłością, nie przemocą. Jezus mu odparł: „ Królestwo Moje nie jest z tego świata. Gdyby Królestwo Moje było z tego świata, słudzy Moi biliby się o Mnie, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś Królestwo Moje nie jest stąd” Piłat ożywił się, usłyszał bowiem słowo, na które czekał . „A więc jesteś Królem?” – zapytał. Jezus odpowiedział : „ Tak, jestem Królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mego głosu”. Jezus nigdy nie skłamał i wiedział, że ludzie uwikłani w kłamstwo, w głębi serca tęsknią za prawdą, która by ich wyzwoliła. Przed Nim był jeden z takich ludzi. Ale Piłat nie rozumiał tych dziwnych słów. Czy Jezus był jeszcze jednym z filozofów, jakich pełno było w Rzymie? „Cóż to jest prawda?” – zapytał. „Jest nią Ten, który stoi przed tobą” Piłat zdumiał się. Wszyscy filozofowie, jakich znał i o których czytał, jedynie mówili o prawdzie, szukali prawdy. A ten człowiek twierdzi, że jest prawdą. Czy prawda może być osobowa, czy może być wcielona i to w postać tak mizernego człowieka, nad którym ma władzę i którego może zaraz skazać, albo uwolnić? Piłat pomyślał, że gdyby Jezus urodził się w Rzymie, zostałby zapewne wybitnym filozofem, jeśli nie największym. Tak, uosobienie wszystkich cnót i wartości, których inni jedynie poszukiwali – to było coś nowego. Pomyślał też, że może nawet uda mu się uwolnić Jezusa z rąk Żydów i wtedy będą mogli rozmawiać do woli o dobru, prawdzie, miłości i pięknie. Brakowało mu takich rozmów, odkąd opuścił Rzym. Miał nawet pomysł, jak uwolnić tego wspaniałego człowieka. Piłat wyszedł do Żydów i powiedział: „ Ja nie znajduję w Nim żadnej winy. Jest zaś u was zwyczaj, że na Paschę uwalniam wam jednego więźnia. Czy zatem chcecie, abym wam uwolnił Króla…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych