Kaftanik
"Przyłożyła materiał do swojego ciała i popatrzyła w lustro naprzeciwko. Wstała i obracając się przyglądała jak tkanina delikatnie układa się na jej ciele. Pogłaskała materiał na brzuchu i znowu uśmiechnęła się do siebie."
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Różowy materiał był tak delikatny, że wystarczyła chwila nieuwagi, by igła zamiast w następną fałdkę, ukłuła ją w palec. Kropelka krwi, która się pojawiła, skapnęła na tkaninę tworząc malutką plamkę. Spojrzała na nieestetyczny ślad martwiąc się, czy będzie widać. Chwilę później uśmiechnęła się na myśl o chwili, kiedy skończy i pokaże to wszystkim, aby uwierzyli, że niezdara taka jak ona potrafi stworzyć coś pięknego. Ułożyła się wygodniej na fotelu, podniosła materiał i wyciągnęła na odległość ramienia tak, aby objąć wzrokiem całą skończoną część. Brakowało tylko rękawków i wykończenia, ale całość prezentowała się dobrze. Przyłożyła materiał do swojego ciała i popatrzyła w lustro naprzeciwko. Wstała i obracając się przyglądała jak tkanina delikatnie układa się na jej ciele. Pogłaskała materiał na brzuchu i znowu uśmiechnęła się do siebie. Usiadła i wyciągnęła dłoń po igłę, ale w tej samej chwili zadzwonił telefon, a ona znowu ukłuła się w palec. Wstała i podbiegła do telefonu w międzyczasie ssąc skaleczony palec. - Słucham? - Tu Twoja Matka. Mam nadzieję, że Ci nie przeszkadzam, bo ostatnio masz tak mało czasu, że nawet do Nas nie dzwonisz. Chciałam Ci przypomnieć o imieninach cioci Janki. - Pamiętam mamo... - Wiesz która to? Kuzynka Twojego Ojca. Przyleciała w zeszłym tygodniu do Polski. Opowiadałam Ci o niej. - Wiem mamo... - O 17 u ciotki w mieszkaniu. Pamiętaj i nie spóźnij się. - Nie spóźnię, mamo. - Twój Ojciec mi tu krzyczy, żebym Ci powiedziała, że najlepiej jakbyś była trochę wcześniej, żeby pomóc cioci i porozmawiać z nią, ona strasznie chciała Cię poznać. Tylko ubierz mi się porządnie, żebym nie musiała się za Ciebie wstydzić. No to całuję, córeczko, zobaczymy się wieczorkiem. Jak zwykle nie zdążyła nic powiedzieć, matka ciągle traktowała ją jak małą dziewczynkę. Westchnęła cicho i odłożyła słuchawkę. Podeszła do komody i z górnej szuflady wyjęła torebkę z koronkami, które kupiła na bazarze w cenie jednego złotego i dwudziestu groszy za metr. Wróciła na swoje miejsce na fotelu, podkuliła nogi, ułożyła się wygodnie i wzięła materiał, aby przyszyć przygotowane wcześniej rękawki. Wykończenie robiła ręcznie, ponieważ zanim zdążyła skończyć maszyna do szycia z niewiadomego dla niej powodu przestała pracować. Teraz niewdzięczna maszyna stała…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Abegeniel
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…