Wróć do katalogu

Karty

O konkretnej prawdzie, a nie o głupich kartach:) Miniatura.

kamasznik50, opublikowano , 3 min czytania, 4,4 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zaczęło się zwyczajnie:Franek poszedł wieczorem na granie. Spodziewaliśmy się, że wróci nad ranem, był jednak w domu za godzinę, przeraźliwie trzeźwy i roztropny. - nakarmiłaś koniki? - Czemu miałam nie nakarmić? - To dobrze Stasiu, dobrze. Na drugi dzień cała wieś wiedziała i tylko o tym mówiła, że on jak i inne chodaki pobił się na graniu i jest podejrzany o zabójstwo. Dziadek powiedział tylko: - Ty zdechły psie - bo i cóż wiele ganić to, co samemu robiło się tyle razy. Babcia przeklinała, Maryna zaś płakała bez przecinka. - Nie bucz głupia - powiedział Franek za kilka dni - adwokat jest moim kolegą. Ja nie przejmowałam się za bardzo wszystkim. Nadchodziła zima, nie pasłam już krów na polu, a zadawanie siana nie zajmowało dużo czasu i można było całymi wieczorami bawić się. Szyłam dla lalek, robiłam wycinanki, wreszcie przyszła mi ochota na karty. Cały świat wie, z czego one się składają:krajc, wino, czerwień, dzwonka, każde po sześć figur - as, król, dama, walet, dziesiątka i dziewiątka. Sporządzenie ich nie było rzeczą trudną, a raczej frajdą, zwłaszcza dla kogoś, kto ma blok i dobrze zaostrzone kredki. Potem graliśmy z Jadzią i Wojtkiem w wojnę i durnia. Ale wieczorem Maryna poprosiła mnie o talię: - Jest ważna sprawa w rodzinie, trzeba zobaczyć jak ona się przedstawia. Po rozłożeniu kart tak wyglądało, że trzech waletów i król razem: sąd, dopełniała dziesiątka krajcowa i…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych