Każdego wieczora
pierwsze bazgroły,tak dla sparwdzenia sie,trochę bajkowo
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Każdego wieczora ,kładąc się do łóżka, czekała na ten moment. Miarowe wybijanie godziny za ścianą. U sąsiadki. Zegar o swoim istnieniu przypominał tylko w nocy. Zresztą, w dzień może również, ale odgłosy ulicy nie pozwalały na zaistnienie tegoż dźwięku w uszach osób będących nie bliżej niż 6 metrów od zegara. Często go sobie wyobrażała - wielkiego, dębowego ,starego. Koniecznie z długim wahadłem. Tak. Tylko taki mógł wydawać tak charakterystyczne dźwięki. A może to tylko skojarzenie ze starowinką- sąsiadką, z mieszkania której dochodziły te melodie? W każdym bądź razie na pewno musiał być potężny. Wiedziała już, z doświadczenia ,że nigdy nie potrafi wcześniej zasnąć, zanim nie usłyszy tej godziny wybijanej właśnie przez niego, zza ściany.
TO JUŻ.
Raz…dwa…trzy… ….Wie, że z każdym gongiem powoli nadchodzi sen…. cztery...pięć…sześć… ….powieki leniwie okrywają do snu gałki oczne…. Siedem …..osiem…dziewięć…. ….jeszcze przed chwilą zaciśnięte usta, lekko rozchyliły spierzchnięte wargi dziesięć…jedenaście…
…DWANAŚCIE.
Wraz z ostatnim wybiciem - pchnięta mroźnym powiewem powietrza, cisnącego się przez szczeliny starych okien- - nadpłynęła Nieświadomość. Usiadła na brzegu łóżka. Czuwa.
Zaraz za Nią słychać lekki szum. Szum skrzydeł.
Nadleciało 9 czarnych kruków.
Zajęły swoje stałe miejsca. Pod sufitem. A karnisz tylko ugiął się lekko pod ich ciężarem. Co chwila tylko, któryś rozdziawia bezgłośnie dziób. Czasem przypomina to śpiewanie, kiedy tak jeden po drugim machają dziobem jak nożycami….
Do pokoju weszło 9 czarnych kotów.
Spoglądając na już przybyłych gości, rozeszły się po niewielkiej powierzchni i pozajmowały co odpowiedniejsze miejsca. Łypiąc przy tym żółtymi oczyskami i lekko oświecając ich blaskiem pomieszczenie. Jak latarki. Parę ułożyło się obok siebie, jeden z nich spoglądając na Nieświadomość, czekając na nieme pozwolenie, usadowił się u Jej stóp, ogrzewając zimne
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil dziewiatka pik
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…