Kilka chwil z życia Alicji. Powroty.
krótki początek :)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Przyjeżdżam! – krzyknęła do słuchawki - Jak? Kiedy? - Właściwie, to właśnie wychodzę z lotniska - Gdzie?! – spytał zaskoczony - Oj nie dziw się tak, to była świetna okazja więc się długo nie zastanawiałam, ale mam do ciebie prośbę - Słucham? - Wyskoczysz po mnie na dworzec? Mam ogromną walizę i wielki problem, a rodzice nie wiedza, że przyjeżdżam - Jak to nie wiedzą? - Surprise – krzyknęłam - Jesteś niesamowita – roześmiał się - To jak będzie?- spytałam - Nie ma sprawy, napisz tylko o której i będę - Dzięki, do zobaczenia – rozłączyłam się i wsiadłam do taksówki Na dworzec dotarłam idealnie, najbliższy pociąg do domu odjeżdżał, za 15 minut. Kupiłam bilet, a później jakiś przystojniak z uśmiechem pomógł mi znieśc bagaż. - Robert?! – spytałam zaskoczona, bo w owym przystojniaku rozpoznałam dobrego kolegę - A my się znamy? – dziwnie mi się przyglądał, ściągnęłam okulary przeciwsłoneczne - Alicja! Nie poznałem cię! – krzyknął – Boże jak ty się zmieniłaś - Może odrobinkę – przyznałam - Odrobinkę? Chyba sobie żartujesz. Roześmiałam się – Dobra już dobra – powiedziałam – Chodźmy na pociąg, bo odjedzie bez nas - Z miłą chęcią, ale ja w zasadzie dopiero przyjechałem - Ah, tak. To ja biegnę do zobaczenia! - Zaczekaj – zawołał – Pomogę ci z tą walizą - Dzięki – uśmiechnęłam się. Do pociągu dotarliśmy w ostatniej chwili, Robert pomógł mi wtargać walizkę i drzwi się zamknęły. Pomachał mi i zniknął. Jakimś cudem znalazłam wolne miejsce w pociągu i rozsiadłam się wygodnie. Kiedyś często pokonywałam tę trasę, ale ostatnio kiedy wylądowałam w Londynie i postanowiłam tam zostać na dłużej nie miałam okazji. Od dwóch lat nie byłam w domu. Dużo się zmieniło, ja się zmieniłam. Chociaż w głębi duszy nadal byłam tą samą szaloną, zakręconą dziewczyną. Wysłałam sms do Michała, że za chwilę będę. Napisał, że na pewno obierze mnie z dworca i dostarczy do domu. Kiedy wysiadłam z pociągu już na mnie czekał. - Łooooł – krzyknął – Kim jesteś i co zrobiłaś z Alicją? - Bez jaj – podbiegłam do niego – Zrzuciłam kilka kilo, inaczej się uczesałam, a wszyscy od razu robią wielkie oczy Michał roześmiał się i przytulił mnie tak, że przestałam oddychać. W tym momencie poczułam niesamowitą ulgę. Wiem, że jestem u siebie, jestem w domu. Poczułam się nagle taka szczęśliwa. - Chodź – powiedział chwytając moją walizkę – Ala, co ty tu masz?! - Same potrzebne rzeczy - Ah te kobiety – przewrócił oczami - Ah ci faceci. Opowiadaj co u ciebie? - Ostatnio nic ciekawego. Rozstałem się z Anką - Co się stało? – spytałam - Nic się nie stało, po prostu dalsze oszukiwanie siebie nie miałoby sensu. Wsiadaj – powiedział otwierając mi drzwi - Oszukiwanie siebie? - Nie kocham jej - Przykro mi – powiedziałam szczerze - Samotność nie jest fajna, ale na pewno lepsza od kłamstw - Michaś ja tak sądzę, że my to powinniśmy się napić – kiedy to powiedziałam chłopak zatrzymał samochód - Co jest? – spytałam…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil M...
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…