Wróć do katalogu

Kilka moich wierszy

Jak wyżej. Nie chciałam dodawać każdego z osobna :) Mam nadzieje, że sie spodoba :)

Edzia16opublikowano 10 listopada 201216 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Odeszłaś Patrze przez okno, deszcz na dworze pada. Płaczesz, tęsknisz, ciemna zjawa cie zabrała. Mnie o zdanie nie pytała, razem z tobą znikała. W góre sie unosiła, ostatni raz cie widziałem, noce przepłakałem, nic tym nie wzkórałem. Już cie nie widziałem, na zawsze pożegnałem, nadzieje straciłem, znicz na grobie zapaliłem

Ta jedna noc Pozwólmy, by czas sie zatrzymał Pozwólmy, by trwała ta chwila Niech ta noc na wieczność trwa Tego wieczoru : tylko ty i ja Gdy wstanie świt, nas już tu nie będzie Zostanie uczucie, snując o miłości legendę

Dla tej jedynej Ignorujesz mnie, tak dziewczyno, ja to widzę Patrzę na ciebie, podejść się nie wstydzę Twoje oczy jak diamenty, świecą się na kilometr Dojrzę cie w ciemności, z tego mroku wyciągnę Gdybyś dała mi szanse, gdybym został tym jedynym wszystkie moje obietnice zamieniłyby się w czyny Pokaże ci życie, o jakim mogłaś tylko śnić Pokaże ci, że liczy się tylko ja i ty W twoje oczy wpatrywać się mogę godzinami Każdego dnia staram się, by choć lekko cie nie zranić Tak długo jak mnie kochasz, tak długo przy tobie jestem Mówisz mi, że kochasz Odpowiadam jednym gestem Biorę twoją dłoń, mówię, że nigdy nie puszcze Zostanę tu z tobą, ty jesteś do szczęścia kluczem…

Sam na sam ze sobą... Kim jesteśmy, kiedy jesteśmy sami? Za swojego pokoju zamkniętymi drzwiami, podróżujemy po galaktyce marzeń statkiem kosmicznym „ Wyobraźnią „ zwanym. Czy marzymy o miłości, pieniądzach, radości, czy po prostu wiecznej szczęśliwości, jedno w głowie mamy pytanie Czy wyzwaniom życia podołamy? Czy przeciwności losu pokonamy, czy staniemy u wrót, dojdziemy do marzeń bramy. Klucz czasem życie nam podaje, czasem walczyć o niego musimy. Brame otworzymy, i marzenia spełnimy. Podczas podróży po marzeń galaktyce, gdy sam na sam zamknięci w swym pokoju, sam na sam ze sobą, podróżujemy Mleczną Marzeń Drogą…

Dziękuje

Stoje na krawędzi, zaraz w przepaść spadne Jednak ktoś daje mi ręke, trzyma, już nie upadne Siedziałam w dołku, na samym już dnie Jednak pojawił sie ktoś, kto ubarwił moje życie Jednak teraz mam szanse na nowo życie budować I nareszcie widze, komu i za co dziękować Dzięki ci Panie Boże, za to że jeszcze żyje Dzięki że dałeś mi na zastanowienie chwile Że tego nie zrobiłam, i że zobaczyłam, że życie jest darem, nie na zmarnowanie towarem Dziękuje ci kochanie , że zawsze wspierasz mnie Chociaż tego nie okazujesz, ja wiem że kochasz mnie Wspierasz, ale do tego też sie nie przyznasz Dla ciebie było pisane " Nic nie rozdzieli nas" Dziękuje pewnej dziewczynie, która dziś mnie odwiedziła I bez żadnych skropółow kilka zielonych wręczyła Dziękuje tym wszystkim którzy dają mi inspiracje Jedni są tu, a inni już nie Ale jedną rzecz napewno wiem Dajecie mi siłe, wsparcie i miłość Jesteście ciągle ze mną, nic sie nie zmieniło Na koniec dziękuje wszystkim moim fanom Bez was, to by sie wogóle nie stało Nie byłabym tu, gdzie teraz jestem Dziękuje wszystkim EdDees na całym świecie Dziękuje rodzinie, bliskim, przyjaciołom Dziękuje, że moge iść moich marzeń drogą Dziękuje za to za to że ze mną jesteście Dziękuje, kocham was najbardziej na świecie

Księga wieczności W księdze wieczności na zawsze zapisani,

zakochani, nieszczęśliwi, rozłączeni Jedno słowo zrujnowało cały trud Jaki podjeliśmy, i przedzielił nasze światy nie do rozbicia mur Czasem wspominamy, jacy byliśmy kiedyś, jak sie kochaliśmy, i jak sie pożegnaliśmy W jednej chwili zraniłeś mnie na zawsze Rana w sercu sie zagoi, blizna zostanie na wieczność Gdy spoglądam na nasze zdjęcia, nie czuje nic Jakby cie nie było, jakbyś rozwiał sie w pył Teraz mówie " Draniu", kiedyś było " Kocham" W poduszke szlocham, łzy o nią wycieram Od środka powoli sie rozdzieram Ból, gniew i smutek Te trzy rzeczy, sprawiły, że w moim świecie nigdy już słońce nie zaświeci Zamknęłam oczy na wieczność, już nigdy cie nie ujrze Ale wiesz, teraz czuje sie dobrze Nie myśle o tobie, nie myśle o tym co było Teraz nie obchodzi mnie to co sie zdarzyło Jednak ty też kiedyś swe oczy zamkniesz, spotkamy sie tutaj, ale już nie będziemy razem Ja pójde w swoją strone, ty w swoją i koniec W księdze wieczności zapisaliśmy już swą strone Strona ma tytuł " Życie", jest jak kartka pamiętnika Kiedy kończy sie nasz czas Księga na wieczność sie zamyka

Między światami Wieczorem, kiedy kłade sie do łóżka, gdy ciepłem przywita mnie poduszka Zamykam oczy, zaraz wspomnienie mnie zamroczy Tak wygląda każdy mój sen, ty jesteś, ja jestem Ty odchodzisz, ja zostajeMacham ręką na pożegnanie, bo co innego mi pozostaje? Gdyby Bóg cofnął czas, nie pozwoliłabym, by los rozdzielił nas Nie stałabym w miejscu, za tobą bym gnała Dogoniła, przytuliła, " Zostań " powiedziała Zatrzymała bym cie Jednak, za późno, zostało tylko zdjęcie Gdy trzymasz moja ręke, zaraz serce mi pęknie Łzy w poduszke sie wtapiają, powoli mnie usypiają Marze że we śnie zobacze cie Że żadną barierą okaże sie śmierć We śnie zawsze widze cie, jednak, chyba już musisz odejść Nie moge tak żyć, ty też nie Ty musisz odejść, ja musze żyć Nie można na wieczność między światami tkwić...

CrewLove 4ever ( Nie zapomne )

Już nie podejdziesz, nie zapytasz " Co tam" Już nie otrzesz łzy z Jej oka Już nie przyjedziesz, i nie pograsz ze mną w kosza Już nigdy nie powiesz do Niej Kocham Widziałeś światełko, tunel i ciemność W tej chwili kolory Jej życia bledną Czuje ból w sercu, wie że coś sie stało Jednak, to co wie narazie, to za mało By rozbudził sie w niej smutek, by pociekła łza. Niedługo dowie sie, że ukochana osoba odeszła W samo południe, na betonowej jezdni Przeżyłeś najgorszy z przeżytych dni Wieczorem przyszła do mnie, cała zapłakana i powiedziała " Tylko jego kochałam" Ona płakała, płakałeś i ty Jednak z dwóch oczu tylko leciały łzy Jesteście jednością, jesteś moim przyjacielem. Moge powiedzieć tylko jedno... CrewLove 4ever...

Nic nie rozdzieli nas

Pewnego dnia nadejdzie świata doba, zgasną wszystkie światła, nic sie tu nie zachowa Zostanie, pustka, ciemność, zapanuje strach Ale gdy jesteś przy mnie , nic nie rozdzieli nas Ja cie poprowadze, ja ci właściwą droge wzkażę Ja cie poprowadze, gdy dobro złem sie okaże Ja cie poprowadze, żyje tylko dla ciebie Ja cie poprowadze, spotkamy sie razem w niebie Jestem żołnieżem walczącym o każdy twój dzień Jestem przy tobie, zawsze gdy zapadasz w sen Będe tu, zawsze kiedy mnie zawołasz Choć leje sie pot z czoła, zawsze odnaleźć cie zdołam Czy dażysz mnie zaufaniem, napewno, wiem że tak Ja zawsze ufam ci, dzisiaj ty zaufaj mi Daj ręke, i pozwól być twoim światełkiem Oświetle ci droge i oczyszcze z niebespieczeństw Zostane z tobą, lecz kiedyś w nicość odlece Kochanie, nic nigdy nie trwa wiecznie Ale obiecuje, spotkasz mnie kiedyś we śnie Przyjde i powiem, że kocham cie Razem będziemy, gdy przyjdzie po mnie śmierć Kiedy umre, proszę, kochanie, nie zatrzymuj mnie Nie płacz, po drugiej stronie spotkamy sie...

Śpij... „ Padły strzały, odeszły dwie dusze. Ciszę tę, zaraz wierszem zagłusze. Listem pisanym do drugiej połowy, i prośbą o to aby zło zabrały wiecznego snu wody. Wieczny sen, śmierć, płacz. Wiem tylko jedno, nic już nie rozdzieli nas. Ja na zawsze z tobą, ty przy moim boku śpisz. Śpijmy spokojnie, już nie zbudzi nas nikt…”

Cichną kroki

Słyszę wiatr, zimny, srogi Słysze huk, widze dym, a potem ktoś odchodzi... Kroki, coraz cichsze, gasnące, oddalające sie ode mnie. Już czas, choć nie tak to planowałeś, widze jak odchodzisz. Teraz już nic nie zrobie, żegnam sie, choć tego nie słyszysz, i zbaczam ci z drogi. To koniec. Ale w pewnej chwili dźwięk ustał, kres drogi nastał. Widzę wrak samochodu, kawałki szyb, ogień, lecz właściciel znikł. Poszedł, ucichł stukot stóp... Jego dusza już ten świat opuściła, ale w niebie płomyk nadziei zapalać sie zaczyna. Nadziei na szczęście, na lepszy czas. Nadziei na to, że jeszcze kiedyś spotkasz nas...

Armia pokoju

Kiedyś staniemy…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych