Wróć do katalogu

KOBIETY GÓRĄ!!!

Chciałabym zaznaczyć, że nie każdy musi zgadzać się z niektórymi stwierdzeniami zawartymi w tym krótkim tekscie, ale myślę, że płci pięknej się spodoba

doota, opublikowano , 4 min czytania, 4,2 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ostatnio zadzwoniła do mnie kumpela, którą rzucił chłopak, dlatego ten krótki felieton chciałabym poświęcić mężczyzną. Już na wstępie ostrzegam wszystkich młodych panów (którzy są w fazie burzy hormonów), że niektóre zdania umieszczone poniżej mogą urazić nie jednego cwaniaka, więc jeżeli nie należysz do silnych facetów, rozumiejących kobiety lepiej w zwolnionym tępię przejdź do innego artykułu umieszczonego na tej stronce.

Bez barwy, w szarych wydartych starych jeansach spacerują ulicami polskich miast. Można bez problemu rozpoznać ten gatunek po zaroście na twarzy i małych przepitych oczach. Tak! To faceci. Silni, brawurowi, honorowi, a w środku pełni sprzeczności, zwykli. Mają niewielki mózg pomiędzy nogami i niestety u większości samców tylko ten organ pracuje sprawnie. Szczycą się swoją inteligencją i pozornie mają szereg elokwentnych ripost, schowanych głęboko w szufladzie biurka i wyuczonych na pamięć, a to wszystko po to by zaimponować płci pięknej, pozornie głupszej. No całe szczęście, że tylko pozornie. Większość współczesnych kobiet, po raz kolejny obiecuje sobie: "koniec z facetami", przecież to zazwyczaj mężczyźni są powodem naszych wszelkich smutków i rozterek. Od najmłodszych lat płaczemy właśnie przez nich. Począwszy od tego, jak z niecierpliwością, czekamy, aż nasz bezradny tatuś przewinie nam pieluchę, a skończywszy na rozczarowaniach miłosnych. To przeważnie ci, którzy maja więcej owłosienia od nas mordują, molestują, kradną i wypierają się tego wszystkiego. Niektórzy nawet dopuszczają się tego by nas poniżać, drwić z naszej inteligencji i uczuć. Kto wymyślił stereotyp blondynki? Kto po przyjściu z pracy pada ze zmęczenia i oburzonym…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych