Wróć do katalogu

Kolacja

z cyklu Kochankowie

marta, opublikowano , 3 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ona. Lat 30 i parę. Mąż. Dwójka dzieci. Życie ułożone zgrabnie i kolorowo. Poukładane jak klocki lego.

On. Lat 39. Żona. Dwójka dzieci. Szczęśliwy mąż i ojciec.

Spotkali się w małej restauracji w centrum miasta. Spotkanie owo miało za kilka godzin utonąć w morzu dziesiątek służbowych spotkań. Umówili się telefonicznie. Krótko. Rzeczowo. Oficjalnie. Interesy załatwiane przy kolacji, popite wytrawnym winem są z reguły lekkostrawne. Ona zabrała ze sobą zestaw uprzejmych uśmiechów. On wiele miłych słów.

I już prawie zaszufladkowali tę kolację. Upchnęli ją pośród inne udane oficjalne kolacje. Zaraz zabierze ją przeszłość. Pokryje kurz.

Nagle zauważyli coś dziwnego na stole. Obok dzbanka z wodą mineralną, między filiżankami z kawą drzemało niewidoczne pożądanie. Jego bezkształtna postać powoli rozlewała się po całym stole. W pewnej chwili pożądanie poruszyło się nieznacznie. Jej przez moment zrobiło się bardzo gorąco. To chyba wino, pomyślała szybko, zdezorientowana. On bezwiednie musnął spojrzeniem jej szyję. Szybko odwrócił wzrok. Pożądanie obudziło się. Otworzyło szeroko oczy. Rozwarło im źrenice, przyspieszyło oddechy. Jak kot ocierało się teraz o jej piersi, jego kark. Oboje siedzieli nieruchomo. Zdziwieni obecnością gościa, którego nie zaprosili żadnym słowem, żadnym spojrzeniem. Spało na tym stoliku, a oni przypadkiem je obudzili. Niechcący. Trwali nadal bezruchu bojąc

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych