Wróć do katalogu

Koncepcja życia – windy

A ty na którym piętrze jesteś?

Kasandra21, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Koncepcja życia – windy

Znowu windy w akademiku się popsuły i musiałam wchodzić na 21 piętro… Czy ta Iza nie mogła mieszkać wyżej? Ale miało to swoje dobre strony – ile to kalorii spala się wdrapując się po schodach… A w dodatku można ten czas wykorzystać na przemyślenia, bardzo głębokie niekiedy, zwłaszcza jak po raz kolejny mijasz pozornie taką samą parę drzwi, ale wiesz, że to jeszcze nie te, bo musisz iść dalej, mimo, że jest coraz ciężej… Człowiek rodząc się zaczyna od parteru (po życiu płodowym w ciemnej piwnicy.) Powoli rozwija się, mozolnie wdrapując po schodach? Nie, no wszyscy są dzisiaj leniwi, i jak nie ma ruchomych ich ruchomej wersji (w ostateczności oczywiście) to wybierają windę… Jedni wysiadają już na niskich piętrach, zwanych szkołą podstawową, inni dojeżdżają nawet do doktoratu albo i wyżej, ale rzadko komu chce się tak długo jechać. Oczywiście można sobie zrobić przerwę na przesiadkę z jednej windy do drugiej, albo po prostu przystanąć na chwilę na danym piętrze. Zazwyczaj przerwaną jazdę można kontynuować od miejsca, którym wysiedliśmy. Ma to jednak swoje konsekwencje – musimy czekać, aż winda ponownie przyjedzie i nie wiadomo, ile to potrwa. Dlatego tak ciężko po 10 latach postoju zwanego bezrobociem powrócić do jazdy na szczyt. Wielu osobom się nie chce, bo się przyzwyczaili do pasożytowania na innych, i są jeszcze wygodniejsi od reszty, szczęśliwi w swojej niewiedzy, ile tracą, ile mogliby jeszcze osiągnąć. Czasem bywa też i tak, że winda czeka już otwarta na wybranym przez nas piętrze. Takich nielicznych szczęściarzy nazywa się ludźmi w czepku urodzonymi, bo im wszystko przychodzi łatwo i nie muszą zatrzymywać się zbyt długo na piętrach, na których zarabia się pieniądze. Mogą natomiast wjeżdżać wyżej, aż do rozwoju duchowego, przy czym nikt nigdy nie określił jak wysoko znajduje się ostatnie piętro – nikt jeszcze tam nie był, choć niektórzy wierzą, ze poszli w stronę światła i widzieli jakieś światło, czuli ciepło, dobroć i miłość zwaną Bogiem. Jednak takim ludziom zazwyczaj się nie wierzy – może to z zazdrości, że sami nie dojechaliśmy na szczyt, może z niewiedzy. Tak czy siak podobno z ostatniego piętra się nie wraca, a tych, co wrócili wysyła się na przystanek zwany szpitalem psychiatrycznym, o ile nie powiedzą, że żartowali, bo prowadzili badania…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych