Wróć do katalogu

Kończątek

Gdy jedne rzeczy się kończą, zaczynają się inne. Lepsze? Wszystko zaczęło się od snu.

Ynna, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Drzwi zaskrzypiały przeraźliwie wyrywając mnie z zadumy. - Dlaczego znów tutaj siedzisz? - zapytał spokojnie, jakby z czułością, przysiadając pod ścianą. - Myślę. - odpowiedziałam po chwili - Tylko nie kpij, proszę... - dodałam, widząc jak otwiera usta. - Robisz z tego romans. - Wiem. Widzę. - Usiadłam obok niego i wbiłam wzrok w surowe, drewniane ściany. - To ta melancholia. - A co tym razem? - Czuję się pusta w środku. Może to rozczarowanie? Żal? Sama nie wiem. Czuję się pusta w środku. - Bo to wszystko teraz atakuje. Gdybyś się starała od początku... Wiesz dobrze, że mogłaś. - Mogłam. I co? Teraz już trochę po niewczasie. - Ano. Chcesz coś do picia? - spytał, sięgając po zieloną, przetartą kostkę. - A co masz? - Colę, zieloną herbatę, wodę mineralną, kawę zbożową, kawę z mlekiem i cukrem, piwo - wymieniał, układając przede mną butelki i termosy - i... tyle. - Daj herbatę. Spojrzał na mnie lekko zdziwiony i sięgnął po biały, plastikowy termos. - Jesteś chora? - spytał, nalewając parujący płyn do kubeczka. - Pusta w środku. - Odparłam, znów zwracając wzrok na ścianę. Podał mi ciepły, plastikowy kubeczek. Przez chwilę piłam w milczeniu, zastanawiając się kiedy ostatnio miałam w ustach płyn o tak przyjemnym, lekko ziołowym, goryczkowym smaku. - Dobre. - Powiedziałam po chwili, wpatrując się w falującą w kubku herbatę. Kiwnął lekko głową. - Wiesz... Może już nawet nie chodzi o rozczarowanie. Może to i nie ten zdegradowany mózg i ujemny poziom geniuszu. Już chyba nawet żadne nastroje depresyjne... - Mówiłam, jakby do siebie, kołysząc kubeczkiem z herbatą.- Tylko jest mi dziwnie smutno. Bo wiem, że oni wszyscy tam będą razem. A ja będę gdzieś indziej. Sama. Chociaż chciałam być z nimi. Możesz mnie źle…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych