Koniec świata 2
Jest to poprawione wydanie opowiadania o tym samym tytule. Mam nadzieję,że teraz będzie mniej błędów. Liczę na surową krytykę.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Szła prędko ulicą między pędzącymi samochodami. Aż dziw, że żaden jej nie potrącił.. Mimo tak dużego ruchu na drodze, wokół panowała wszechogarniająca cisza. Ogromne budynki falowały niczym kłosy zboża na wietrze. Po raz kolejny była zadziwiona tym miejscem. Nic a nic nie przypominało tego z filmów fantastycznych. Spojrzała na swojego przewodnika. W trakcie wspólnej podróży zdążył już z dziesięć razy zmienić swój strój. Zauważyła, że było to związane w jakiś sposób z miejscem, w którym aktualnie przebywali i stanem jej ducha. Gdy przypomniała sobie denerwujące fakty z życia, w jego ubiorze pojawiały się zbliżone do koloru czerwonego elementy, najczęściej purpurowe. Gdy była szczęśliwa, był to kolor fioletowy. Nie bardzo rozumiała dlaczego, ale postanowiła nie pytać. Choć miała pewne przypuszczenia. Jedynymi niezmiennymi rzeczami były jego ciemne dredy i gitara elektryczna. Również jej blond włosy były nie ruszone, jak zwykle gładko zaczesane w tył. Zerknęła ukradkiem na swoje ubranie. Biała sukienka delikatnie podkreślała jej smukłą talię. Rozglądała się ciekawie dookoła. Było tu tyle fascynujących zjawisk. Tęcza pojawiająca się, gdy zaświeciło słońce. Zorza polarna, gdy spadł śnieg. A wszystko to działo się tak jakby obok, w innym świecie. Pokusiła się nawet o stwierdzenie :” Jakbym oglądała film w telewizorze”. Po chwili powróciła myślami do swojego życia. Heh, jak to zabrzmiało… Przecież ona już nie żyła. Na własne oczy widziała swój pogrzeb. Zainteresowała ją jednak pewna sprawa. Skoro już tu jest, to chyba ma prawo wiedzieć, o niektórych rzeczach. Postanowiła o nią zapytać swojego towarzysza podróży: - Przepraszam, mógłbyś mi powiedzieć….-mężczyzna nie zareagował. – Przepraszam!- krzyknęła głośniej, ale nadal nie było żadnej reakcji. Zdziwiła się, przecież szedł zaledwie kilka kroków przed nią. Nie mógł jej nie usłyszeć. Spróbowała ponownie: -Przepraszam!!- odwrócił się i spojrzał na nią pytająco, po czym odpowiedział: -Nie musisz krzyczeć. Słyszę Cię. Tutaj możesz wszystko wypowiadać myślami, tak jest łatwiej. O co chodzi, maleńka? -Mógłbyś mi pokazać jak będzie wyglądał koniec świata? -Koniec świata?! – zdziwił się. Przystanął na chwilę i zaczął się nad czymś zastanawiać. Jego czoło zmarszczyło się, a usta wygięły w zabawnym grymasie. Dotknął ręką swojej gitary, jakby w obawie, że ktoś mu ją odbierze. Po chwili rzekł: - I tak chciałem sobie odpocząć przed dalszą podróżą. Chodź do tego baru przy drodze. Gdy weszli do budynku, usiedli przy stoliku najbliżej okna. Wystrój wnętrza pozostawiał wiele do życzenia. Odpadający tynk, brudne stoliki. Ale w tym momencie to nie było istotne. Wiekowa już kelnerka od razu podała im tacę z kilkoma filiżankami herbaty. Kolejny raz się zdziwiła. Przecież jeszcze nie zdążyła nic zamówić. Jednak na przewodniku nie robiło to żadnego wrażenia. Uczynił nad tacą jakiś nieznany znak i zwrócił się do dziewczyny: -Wybierz którąś, Mario. Spojrzała ciekawie na filiżanki. Niczym się nie różniły. Wybrała pierwszą z brzegu. Nie zdążyła unieść jej do ust, gdy zauważyła, że znajduje się w jakimś pokoju. Rozejrzała się uważnie. Na mahoniowym łóżku siedziały dwie dziewczyny. Łososiowe ściany pokryte były licznymi fotografiami, przedstawiającymi tą dwójkę. Na każdym z
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil oletka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…