Wróć do katalogu

Krótka historia

'

Boro, opublikowano , 12 min czytania, 4,4 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Średnich rozmiarów pub znajdował się w dolnej części miasta. Jego klimat jak i sam wystrój sprawił, iż w krótkim czasie lokal miał już swoje grono stałych bywalców, którzy ku zadowoleniu właściciela wypijali w nim spore ilości piwa i innych trunków. Dobra inwestycja przynosiła dobre zyski. Tego wieczoru pomieszczenie zapewne także zapełni się w krótkim czasie ludźmi. Na horyzoncie pojawili się pierwsi potencjalni klienci Trzy młode dziewczyny dochodziły właśnie do budynku w którym mieściło się to ładnie urządzone miejsce „posiadówy” dla młodych ludzi. Nad głowami świecił im neon „secret pub”, co w dzisiejszych czasach było już chyba troszkę nie modne, niemniej jednak tylko ten pub w mieście posiadał świecący neon i wyglądało to staro ale elegancko. Samo pomieszczenie urządzone dosyć ponuro, ale to tylko sprawiało, że pub posiadał taki niepowtarzalny klimat, który przyciągał młodzież z całego miasta Było w nim coś tajemniczego i nazwa Secret Pub jak najbardziej do niego pasowała. Ostatnia z dziewczyn zamknęła drzwi, za którymi został dosyć silnie wiejęcący teraz wiatr. Nadchodziła nieunikniona jesień, i to zapewne jeden z ostatnich w miarę ciepłych wieczorów. Młode osobniczki płci pięknej skierowały się w stronę zakręcających schodów, które prowadziły do właściwego pomieszczenia. Była sobota i Natalia, Karolina oraz Sara, miały spędzić ten wieczór w pubie w towarzystwie trzech kolegów z klasy. - O Marcin już jest – spostrzegła Karolina, wyłaniając sie na górnej sali. Dwie blondynki i brunetka ruszyły w kierunku stolika, przy którym siedział młody chłopak bawiący się podstawką od kufla. Po chwili poczuł, że jest obserwowany nim jednak podniósł wzrok trzy dziewczyny były już prawie przy nim. - Siema Marcin – zaczęła Karolina - Sebastian i Bartek pewnie znowu się spóźnią - stwierdziła wsuwając się zgrabnie za stolik. Usadowiwszy się wygodnie mniej więcej na środku, położyła obok siebie torebkę. Sprawiała wrażenie osoby bardzo pewniej siebie przy czym pozostawała jeszcze naturalna. Natalia weszła za stolik tuż za Karoliną i przysiadła obok niej zrzucając z siebie jeansową katanę. Sara natomiast obeszła loże z drugiej strony mijając Marcina, który siedział na krześle naprzeciwko dziewczyn i usiadła po prawej stronie Karoliny. Jej niezwykle żywe oczy zbiegły się ze wzrokiem Marcina, gdy siadała. - Cześć Marcin – powiedziała jak najbardziej naturalnie - Cześć – odpowiedział – ano pewnie Sebastian z Bartkiem znowu się spóźnią. - Co? – zapytała Sara - A nic, podzielam tylko zdanie Karoliny – mówił nieco zakłopotanym głosem jakby przejęty próbował wytłumaczyć się z jakiejś niezręcznej sytuacji. Jednak ta sytuacja wcale nie była niezręczna. - mówiła przed chwilą, że Sebastian z Bartkiem pewnie się spóźnią jak to bywa w ich stylu – ciągnął dalej. - Ach tak – odpowiedziała i jej głos na chwile zawisł - no pewnie oboje macie rację – rzuciła ulotnie, po czym zwróciła swoją uwagę ku Natalii. - Co zamawiamy? - Dla mnie sok, bo potem pewnie Sebastian namówi mnie na piwo – odpowiedziała wyjmując telefon komórkowy z kieszeni. - Napiszę mu sms’a, że już się na nich gniewamy i, że mają pięć minut by się tu stawić, to zawsze działa – dodała rozochocona. - A ty Marcin bierzesz coś ? – zapytała nagle Karolina - yy tak tak – wyrzucił z siebie po chwili chłopak. Dziewczyna najwyraźniej wyrwała go z zamyślenia. – właśnie miałem iść po piwo wziąć Ci też ? - Hmm, no ok. to weź dla mnie małe – a Ty co w końcu chcesz ? – zwróciła się do Sary. - Nie wiem poczekam na chłopaków, może skusze się później na piwo. Natalia wstała od stolika - Ide z Tobą – wezmę jeszcze może jakieś chipsy. Marcin z Natalią skierowali się wąskim przejściem i zniknęli za ścianą. Gdy wrócili niosąc kufle i sok, o dziwo Sebastian i Bartek siedzieli już przy stoliku. - I w ten sposób ciasteczko się kruszy – dokończył ożywionym głosem Sebastian, a Sara z Karoliną wybuchły gromkim śmiechem. - O widzę, że jesteście chociaż raz prawie na czas- zauważyła Natalia dochodząc do stolika. Marcin postawił kufle i podał rękę kolejno Sebastianowi i Bartkowi. Siadając zerknął na Sarę. Była raczej drobnej postury. Miała bardzo łagodną i dziewczęcą twarz. Piękne oczy wkomponowane w niewinne rysy twarzy i do tego jasne niezwykle proste włosy sięgające nieco za ramiona, czyniły z niej pociągającą i ponętną młodą dziewczynę. - Ale dałeś dzisiaj czadu na geografii – powiedział wesołym głosem Bartek patrząc na Marcina. - no, babka w końcu musiała rzucić Cię gąbką – podjął żywo temat Sebastian. - A jak podskoczyłeś do góry – starał się powiedzieć Bartek ale coraz większy napad śmiechu mu na to nie pozwalał. - Słyszałam później na przerwie jak Iza z Gośką śmiały się jeszcze z tego - dodała również wesoła Karolina. - Oj po prostu zamyśliłem się. Każdemu się może zdarzyć – tłumaczył się chłopak biorąc całkiem spokojnie łyk piwa. Sebastian zauważył ten gest i ożywił się nieco - Bartek po ile dzisiaj ? – dwa. Trzy ? - zamów pierwszą a ja potem wezmę drugą - zaintonował i zawiesił głos co dało mu czas na zastanowienie się nad dalszym torem wypowiedzi - z trzecią to się jeszcze zobaczy. - okej – Chłopak dźwignął się z miejsca - A dla Ciebie Natala rozumiem, że też piwko? – skierował swoje przenikliwe spojrzenie na Natalie i czekał na odpowiedź. Chociaż jego spojrzenie było pytające i troszkę niepewne, tak naprawdę on sam był pewien, że zdoła ją namówić. Dziewczyna nie wytrzymała jego wzroku i uległa, jak robiła to z resztą za każdym razem. - No ale co ja mam zrobić teraz z tym sokiem – odpowiedziała tylko marszcząc czoło Sebastian rozejrzał się bystro po stoliku - Daj go Sarze Sara ożywiła się słysząc swoje imię i napotkała wzrok Natalii Po chwili dostrzegła, że Sebastian także utkwił w niej swój przeszywający wzrok - No okej mogę

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych