Wróć do katalogu

Krótki felieton o miłości

Jeden z felietonów z mojego bloga, dotyczący - jak sama nazwa wskazuje - miłości, albo czegoś trochę podobnego. Więcej krótkich, inteligentnych tekstów na http://placpatafiana.blog.pl/

SirPotworny, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Mówi się często, że zakochani są cali w skowronkach, śpiewają jak skowronki i w ogóle całym swoim istnieniem przypominają skowronki. I mówi się, że zakochiwanie się jest pięknym uczuciem, motylki ma się w brzuchu, czy też skowronki, skoro wszystko, co jest miłością, reprezentują skowronki. Spotykasz takiego Dżentelmena, Rycerza, czy też Menela na swojej drodze – no fajnie. On się odezwie do ciebie raz, albo dwa, może nawet więcej, jeśli masz ładny tyłek (o tym w poprzednim wpisie). A ty, Nastoletnia Dziewica, szukająca miłości, jak Sherlock Holmes szukający poszlak, z taką wielką lupą powiększającą, od razu sobie myślisz: O Jezus Maria, odezwał się do mnie. To musi być miłość! I potem to już nieważne, czy jest Rycerzem, Menelem, Dupkiem, czy wszystkim naraz, bo ty się zakochałaś. I nie ma już ratunku, nie ma już pomocy. On jest przecież idealnym kandydatem. Bo się zakochałaś. Tylko w kim ty się zakochałaś, moja droga Nastoletnia Dziewico? Żeby się zakochać, nie potrzeba właściwie zbyt wiele. Nagłe zrywy szybkiego pulsu na widok twojego Menela w zupełności wystarczą. Miłość od pierwszego wejrzenia, jak to mówią romantycy. Tak, ona istnieje, ale nazywa się trochę inaczej. To, co wydaje nam się przeznaczeniem, tak naprawdę jest tylko natrętną obsesją na punkcie poszukiwań. Od dzieciństwa małe dziewczynki budują sobie obraz Księcia z Bajki – ma być wysoki, przystojny, dobrze wychowany, wrażliwy, romantyczny do bólu i żeby jeszcze czytał w naszych myślach. Tylko skąd Książę ma wiedzieć, o czym myślimy, skoro widzi nas pierwszy raz w życiu? Są takie historie o kobietach, które wiedziały, że To Ten, gdy tylko Go zobaczyły. Potem porozmawiali i wtedy były już całkowicie pewne, że chcą z nim spędzić resztę życia. Nawet, jeśli Książę nie był co do tego przekonany, nie szkodzi. Pozna cię bliżej, to pokocha. Dasz mu na to czas. Jeżeli tylko nie zwieje od ciebie po tygodniu, to na pewno narodzą się w jego słodkim serduszku jakieś głębokie namiętności, które skieruje w twoją stronę. Ja nie mówię, że to się nie zdarzy za żadne skarby. Pragnę tylko zasugerować, żeby lepiej się nad tym zastanowić. Czy można dobrze poznać człowieka po tygodniu, albo po godzinie? Na początku znajomości ludzie nie ufają sobie w tak znaczącym stopniu, by zdradzać swoje sekrety i skryte…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych