Krwawe Łowy
Pierwszy rozdział powieści o Davidzie,współczesnym wampirze, który prowadzi dziennik od kilku lat.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział I: Początek _______________
Piszę notatki od kilku lat. Zazwyczaj zapisuję w nim wszystko o rytuałach oraz o innych sprawach. Rozjaśnię trochę sytuację. Jestem wampirem. Współczesnym. Jest 2012 rok. Żyję już kilka dobrych tysięcy lat. Może z cztery, albo pięć. Więc jak widać, jestem podstarzałym krwiopijcą. Mimo pozoru, rzadko "używam" surowicy. Prawdziwa krew to mój pokarm od narodzin. Ludzi nazywam zbiornikami, napitkami, a czasami po prostu źródłami. Żeniłem się z ludzkimi kobietami już wielokrotnie. Teraz to zwykłe zwłoki ukryte w tajemniczej krypcie. Należę do Bractwa Śmiertelnego Ugryzienia. Ach, te sobotnie spotkania.. Szklanka krwi na wejście.. Rozmarzyłem się... Mieszkam w wielkiej , starej posiadłości. Kiedyś przybył tu listonosz. Powiedział, że śmierdzi trupem. Dzisiaj sam nim jest. Zabawne, prawda? Wieki temu zmarł mój czarny kot. Muszę przyznać, że było z niego niezłe... Ziółko. Należała mu się śmierć. Zabił wampira. Nazwany zostałem Wampirem Roku za to, że jako jedyny wypiłem krew martwego czarnego kota. Pychotka, polecam... A nie, ty jesteś zwykłym człowiekiem. Możesz być nawet celebrytą. I tak nie robisz mi różnicy. Mogę pozbawić cię krwi z dziecinną łatwością, ile to byś nie miał ochroniarzy. A jeśli jesteś zwykłym dzieciakiem... Wtedy uważaj, bo zepsujesz sobie psychikę. Nawet nie wiesz, co ja z takimi smarkaczami robię. Jedyne, co po nich zostaje to proch. Z prochu powstaliście, śmiertelnicy, więc i w proch się obrócicie. Moja ideologia jest skomplikowana, bardziej niż u innych wampirów. Ale wracając do tematu, te notatki łączą się w jeden wielki dziennik. Wszystkie notatki piszę w czasie przeszłym, by wyglądało to lepiej. Postanowiłem też złożyć notatki w taki sposób, by przypominały one opowiadanie lub powieść. Zacznijmy od momentu , kiedy zacząłem pisać notatki.
Ponura noc roku 1992. 13 grudnia. Śmiertelnicy śpią twardym snem. A ja zabawiam się moją ofiarą. Odciętę kończyny. Sam kadłubek. Ach, jak ja kocham to słowo. Uwielbiam ludzkie kadłubki. Krew się leje na wszystkie strony. Dla was to pewnie chore. Ale dla wampira to zabawa.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil CultenV
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…