Wróć do katalogu

Larry Fottel i Kamień Frazeologiczny (fragment)

Fragment szokującego czegoś...

Dźwiękoświt, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Larry postawił ładunki wybuchowe na stole, co nie było łatwe ze względu na ich znaczne ilości, które Pan T.P. żmudnie teraz liczył. Kiedy skończył zrobił typową zdziwioną minę. - Siedemdziesiąt cztery kilo. - oznajmił patrząc na stojących sztywno najemników – O sześć kilo za mało! - Szefie, nie policzył pan tego ładunku pod tym wielkim pudłem C4. - No dobra, więc siedemdziesiąt sześć. - powiedział Pan T.P. podnosząc się z wodnego łóżka. Larry zorientował się, że nadchodzi apokalipsa w wykonaniu jego mentora, odłożył więc ostatni ładunek i błyskawicznie odskoczył za metalowy parawan. Najemnicy najwyraźniej również wyczuli niebezpieczeństwo, bo powiedzieli: - Tyle odebraliśmy. W porządku? - Nic nie jest w porządku! - wybuchł Pan T.P. - Partacze! Dać się oszukać na granicy! Z kim ja muszę pracować... Dalszy wywód przerwał nagły kontakt telepatyczny. Pan T.P. natychmiast go odebrał. Szefie! Będą tu za ćwierć sekundy! Uciekajcie! Jasna kupa! Rozległo się uderzenie do drzwi. Całe szczęście były porządnie zaryglowane. - O w mordę! Już są! - powiedział Pan T.P., tuż przed tym jak metalowe drzwi wraz z ryglem, framugą i sporą częścią ściany wleciały do pomieszczenia. Gdy tylko kurz opadł ich oczom ukazał się Szyna – najlepszy przyjaciel Pana T.P., ze swym miotaczem promieni laserowych. Szyna był zwykłym człowiekiem z metalową prawą dłonią. Zwykle wyglądał jak czarny charakter z drugorzędnego filmu akcji. - Spoko. Wpadli w pułapkę. - wyjaśnił Szyna. Pół godziny później Larry siedział wraz z Szyną i Panem T.P. na tylnym siedzeniu w wyładowanej po brzegi karecie taxi. Pan T.P. zwrócił się do ucznia: - Ostrzegam cię, tym razem ma się nie powtórzyć żadna wpadka. Problem polegał na tym, że ostatnio Larry miał pecha co do misji powierzonych mu przez mentora. Kiedyś gdy tworzyli nierdzewiejące pole magnetyczne Larry pod wpływem osłabienia wynikającego z całodziennego noszenia kamieni brukowych (karne prace…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych