Wróć do katalogu

Limeryki księga I

Limeryki sądeckie

Dziadekpierdziadek, opublikowano , 7 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

LIMERYKI SĄDECKIE

Raz pewna Lwowiaczka ze Sącza Zbyt dużo napiła się poncza I rzekłą: "Ta joj, Uch, Boże ty mój Cóś jenzyk za dużo się ploncza…"

Raz pewna rozwódka z Grybowa Poczuła się nieco niezdrowa. Spytała lekarza Ten rzekł: "Cóż, się zdarza Że baba zaryczy jak krowa."

Pewien gazda co żył pod Muszyną Nigdy nie spał z miejscową dziewczyną. Gdy miejscowa dziewuszka Chciała iść z nim do łóżka Mówił: "Miejsca brak dziś pod moją pierzyną.

Z czego znany jest Stary Sącz? Otóż pity powszechnie tu poncz Właśnie w tej okolicy Robi się z śliwowicy I stąd toast się wziął: 'Stary, sącz!'.

Pewna znana lingwistka ze Sącza Nadużyła na polu raz poncza… (Może winno być 'ponczu' Lecz tak się mówi w Sączu, Niech się żaden purysta nie wtrącza!!!)

Pewna stara dziewica z Chabówki Wydoiła w stodole miast krówki Będącego tam byka (Za to czym pan byk sika) I z wrażenia aż przeszły ją mrówki.

Pewna skromna dziewica z Szczawnicy Chciała bistro otworzyć w piwnicy. Lokal wyszedł jej śliczny, Lecz to dom był publiczny… Taki podły był los jej dziewiczy.

Pewna szpetna panienka z Krynicy Szczyciła się wiankiem dziewicy. Niestety w przyrodzie Uroda jest w modzie, I wynik ten się po prostu nie liczy.

Pewna panienka sądecka Dziewicą była od dziecka I takąż by była Gdyby nie przybyła W pobliże Armia Radziecka.

Pan radny w sądeckim ratuszu Pił piwo raz dla animuszu I rzekł do swej żony: "To trunek niechrzczony, Albowiem nie znoszę cienkuszu!"

Raz pewna prawicka z Krynicy Mieć chciała wianecek dziewicy, Lecz chodok sądecki Się dobrał do kiecki... I dziecko lezy i kwicy.

Raz pewna panienka milcząca Na targ przyjechała do Sącza. Czy coś tam kupiła? Czy schudła? Przytyła? Rzecz w tym, że jest wielce milcząca...

Śpiewały raz w Sączu Skowronki Że piękne w tym mieście są łąki, Dlatego na plantach Zagrały w palanta W kawiarni, gdy kwitły już pąki.

Raz w Sączu na Jagiellońskiej Ktoś wdepnął w gówienko dość końskie I rzekł: "Za te rzeczy - Nikt chyba nie przeczy - To kary być winny drakońskie!"

Był w Sączu raz pewien Skowronek Któremu się tak zaczął dzionek: Wstał rano, nat'ralnie Otworzył kawiarnię I potem podrapał się w dzwonek.

Raz w Sączu mieszkała Magdusia Co Jasia złapała za kusia... (Być może za kusię Nie wińcie Magdusię! Złapała za to, co się siusia!)

Raz pewna blondynka z Łabowej Poczuła wręcz hucie niezdrowe. Złapały te chucie Ją właśnie na Hucie. Czy ktoś z was gdzieś spotkał tę krowę?

Był w Sączu gdzieś pewien komuszek Co jadłem zapełnił swój brzuszek. Nie przeszło na sucho: Cóż, pękło mu brzucho! Połóżmy na grób mu garść suszek.

Jak piękna jest Ziemia Sądecka! Kochałem ją przecie od dziecka. Pamiętam i góry I pejzaż (niektóry): Jak cudna Dunajca jest niecka!!!

Pewna panna znad Kamienicy Dokonała ablucji w miednicy - Myła szyję i lica, Plecy, pupę i cyca, Pamiętając - rzecz jasna - o picy!

Pewną pannę ze Szkoły Biznesu Próbowano nauczyć moresu. Ta odparła: 'Przypuszczam, Że Pan także się puszcza, Lecz dopłaca Pan do interesu!'

Pewien pan, który mieszkał w Tarnowie Bardzo chciał być podobny do kobiet, Lecz gdy zjechał w Sądeckie Baby zdjęły mu kieckę... Teraz świat cały o tym się dowie.

Kiedy Jasio z Magdusia był w łóżku To mu flaczał na samym koniuszku. Nie, nie flaczał, lecz stawał! To miał ino być kawał! No, nie gniewaj się Jasiu - świntuszku!

Pewna dziopa gdzieś z Przetakówki Popędziła na łąkę swe krówki, Potem na trawie siadła, Pokraśniała, pobladła... Pamiętacie Telimenę i mrówki?...

Raz 'U Waśki' na Jagiellońskiej

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych