List do przyjaciela
Spontaniczna, przelew myśli na papier, być może trochę wyolbrzymione. Praca na lekcję religii, list do młodzieńca, w którym udzielam wskazówek. Większy nacisk został nałożony na treść, styl może być więc gorszy. Enjoy :)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Drogi Dawidzie, mój przyjacielu,
Piszę, aby podzielić się z Tobą moimi ostatnimi przemyśleniami. Jak wiesz, jestem już stary i wiele w życiu przeżyłem. Popełniłem wiele błędów, odniosłem także wiele sukcesów. Podczas niedzielnego spaceru, wpadłem na pomysł, aby przedstawić Ci głębsze spojrzenie na niektóre sprawy, które czynią nasze życie mniej, lub bardziej godnym stanięcia przed obliczem Pana.
Kiedy sięgam pamięcią do wydarzeń, które działy się kilkadziesiąt lat wstecz, pamiętam dobrze, co martwiło mnie każdego dnia. Jestem pewien, że gdyby spytać innych, potwierdzili by, że dręczy ich to samo. Bo widzisz, mój drogi, czasami w życiu dzieje się tak, że mimo godnego i sprawiedliwego życia, czujemy się samotni i niedowartościowani. Mimo tego, że jesteśmy życzliwi wobec innych, chcemy dla nich dobrze, nie zaznajemy ich wdzięczności. Smutne to, jednak prawdziwe. Jako młody chłopak, chciałem pomagać innym. Przypadkowo spotkanym ludziom na ulicy. Nie mogę jednak ukryć przed Tobą tego, że początkowo szukałem w tym szacunku innych, nie byłem do końca bezinteresowny. Pewnego razu, w tamtych dniach, napotkałem bezdomnego, na pierwszy rzut oka, obdartego z wszelakiej godności, wyrzutek społeczeństwa. Człowiek nic nie warty. Trzymał w ręku kromkę chleba, a kiedy przechodziłem obok, zapytał mnie, czy aby nie mam w domu kogoś potrzebującego, komu przyda się kawałek pieczywa. Zdziwiony pytaniem, zapytałem, czy nie szkoda mu oddawać ostatniego posiłku. Odparł, cytując ''Ubogi duchem, ubogi ciałem, jednak serce me czystymi intencjami się kieruję, sprawiedliwość zostanie mi zwrócona''. Tego dnia zrozumiałem, że nie liczy się podziw i sława za udzielaną pomoc. Ważne jest tylko to, aby płynęło to prosto z naszych serc. Bezinteresownie i w celu czynienia dobra.
Zdaję sobie sprawę z tego, że łatwo pisać mądre słowa, tworzyć złote myśli, bądź pouczać tak młodą osobę, jaką jesteś Ty. Znasz mnie jednak nie od dziś i wiesz, jaki jestem. Różnię się od większości głęboko wierzących osób. Myślę, że tylko dzięki temu mogę przekazać Ci wskazówki, które naprawdę w życiu wykorzystasz. Pamiętaj, że sama znajomość prawd, reguł, w niczym Ci nie pomoże. czasami nawet…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Aras
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…