Litwo, ojczyzno moja obojga narodów
Nieco urojone wnioski wynikające z wyborów na Litwie, po których ponoć Polacy mają szansę zasiąść w składzie koalicyjnego rządu.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Zakończona przed niemal dwoma tygodniami pierwsza tura wyborów parlamentarnych na Litwie pokazała, że u naszego wschodniego sąsiada, z którym ostatnimi czasy nie żyjemy w przesadnie dobrej komitywie, są wzorce godne do naśladowania.
Pierwszą myślą, jaka może nasuwać się z wyniku wyborów z niedzieli 14 października jest fakt, że zwyciężyła opozycja. Czyli Litwini pokazali, że orientują się na tyle dostatecznie w sytuacji polityczno-gospodarczej, że przegonili dotychczasowych rządzących. Aż czuć słony smak łzy ukradkowo cieknącej po policzku, że to nie u nas. Że dlaczego Polacy w Polsce okazali się po raz kolejny naiwni, by nie powiedzieć głupi? Może i zwrot „Polacy w Polsce” brzmi kuriozalnie, ale nie w tym przypadku! Jest szansa, iż już niedługo w jednym z europejskich krajów w składzie rządu będą prawdziwi Polacy!
Akcja Wyborcza Polaków na Litwie (AWPL) nie tylko dostała się do parlamentu i może mieć po drugiej turze wyborów (28 października) co najmniej 10 miejsc w 141-mandatowym i 1-izbowym parlamencie i może stać się koalicjantem w nowym rządzie. Ktoś obeznany z kalkulatorem obliczy, że z pewnością to bardziej okazały odsetek od tego, jaki uzyskał PSL, śmiem twierdzić, że polski tylko i wyłącznie – jak podkreślają co poniektórzy językowi znawcy – z nazwy. Więcej w PSL i ludyzmu, i stronniczości.
Tak, bo w Rzeczpospolitej, która to już RP to nie wiem – pogubiłem się, u władzy Polaków jest jak na lekarstwo. Zaczynając od mości premiera – przecież jest Kaszubem. Fakt, że lud ten jest i mężny i szlachetny, ale z polskością nieco przynajmniej się kłóci. Bo gdyby tak nie było, to jakim cudem chciałby mieć
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil borsukoff
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…