Wróć do katalogu

"LYLIE"

stare opowiadanie (ale, jak to ze starymi bywa,jare) można sobie poczytać, jak się nie ma nic innego do roboty.

nać., opublikowano , 4 min czytania, 3,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W mieście akurat ta ulica była nazywana “dość spokojną”. Wszelkie menty zbierały się zwykle w bramach kamienic. I tego wieczora w bramie kamienicy nr 19 dwóch mężczyzn w brudnoszarych płaszczach dyskutowało głośno silnie gestykulując: -Bo ja ci, w mordę kreta, powiadam-mówił jeden z nich-że wino to, kurde, w monopolowym to najtańsze! -A gadzina przebrzydła- drugi na to-a żeś jeszcze ze tydzień temu mówił, że w sklepie PSS-u!Ty głowonogu! -Panowie, panowi- nieznajomy, pachnący drogimi perfumami, pojawił się nagle przed nimi- mam do panów sprawę. Panowie pozwolą, że opowiem? -Tak, tak-obałamuceni menele patrzyli błędnymi oczyma. -A więc...-zaczął nieznajomy-A mają może panowie coś do picia? -Yyyy....-pytanie zaskoczyło meneli- Stefan, masz winko? -Nie, winek to ja nie pijam. Może wody się troszeczkę znajdzie? No to szkoda. Jak już mówiłem mam do panów pewną sprawę. Bardzo ważną sprawę- facet w berecie z antenką poruszył się niespokojnie- jeden z panów dziś... umrze- tym razem obaj menele wzdrygnęli się- niech panowie nie pytają skąd pochodzi ta informacja. Nieznajomy odszedł tak niespodziewanie jak się pojawił. -Ło, i poszedł- odezwał się “Berecik”- a zdziwił mnie, kurna. Może juz pójdziemy? Drugi stał z otwartą gębą i wpatrywał się w miejsce, w którym stał przed kilkoma minutami zły prorok. -To nie będę ja- powiedział po chwili- Na pewno nie. Poszli. Drugi mężczyzna, nazwijmy go dla ułatwienia Stefanem, choć nikt właściwie nie pamiętał jego imienia, mieszkał sam w jednopokojowej klitce bez wody i gazu. Ale mieszkał i było mu tam dobrze. Z daleka,a tym…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych