Wróć do katalogu

Magicznie x3

miłość dwóch osób

justxdance, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Słyszałam szum wody rozbijającej się o skaliste wybrzeże. Cieszę się że mogę tu być z osobą którą darzę uczuciem. Usiadłam na jednej ze skał i podkuliłam nogi, oplotłam je rękoma a głowę oparłam na kolanach. Zamknęłam oczy, w tym momencie posługiwałam się wyobraźnią. Czułam jak rozpalone słońce muskało mnie po twarzy. Justin usiadł obok, teraz razem siedzieliśmy wtuleni w siebie. To właśnie w takich chwilach nie myśli się o niczym innym jak o dobrej zabawie i miło spędzonym czasie. Zero problemów to jest to czego pragnę, chciała bym aby tak już było zawsze. Uśmiech z mojej twarzy przy nim nigdy nie zniknie. Miejsce które wybrał Justin jest przepiękne, została bym tu na zawsze... -I jak podoba Ci się ?! -Justin! Jest bosko... -Mówiąc to łza spłynęłam mi po policzku. Mocno mnie przytulił i powiedział: -Chce być z Tobą na zawszę... -Ja też, zawsze Cię kochałam i wiem że to nigdy się nie skończy. To co czuje jest silniejsze ode mnie... Mogła bym przez cały czas tu być, niczego mi nie brakuje. Nie wiedziałam dokładnie gdzie będziemy spali. Razem z Justinem przegadaliśmy dobrych parę godzin, mieliśmy sobie tyle do wyjaśnienia. Nie spodziewałam się że tyle najróżniejszych rzeczy spotka Justina w tak niedługim czasie, miał chłopak szczęście, że taka życiowa szansa go spotkała. Zaczęłam wypytywać go o miejsce noclegu, mówił że to niespodzianka. W końcu i tak musieliśmy iść coś zjeść. Szliśmy wzdłuż plaży, było dosłownie pusto, żadnych ludzi. Po 20 minutach byliśmy na miejscu. Pierwsze na co zwrociłam uwagę to taras, z każdej strony było widać wodę. Weszliśmy do środka, moim oczom ukazał się jeden mały skromny pokój, było dość przytulnie, jedno łóżko, kanapa i wielkie okna z których było wszystko idealnie widać. Od razu wyszłam na taras który widziałam już szybciej. Stały na nim dwa leżaki z super widokiem. Usiadłam w pokoju na kanapie, Justin powiedział że pójdzie po coś do jedzenia, miałam na niego czekać. Gdy poszedł ja wyszłam i chciałam rozejrzeć się trochę na plaży. Kusiło mnie bardzo aby wejść do wody, w końcu zdjęłam ciuchy i wbiegłam do przezroczystej wody, była na prawdę ciepła. Było cudownie, nie miałam zamiaru z niej wychodzić. Zastanawiałam się jakby to było gdybym przyszła tu pływać wieczorem, kiedy widać tylko blask księżyca. -Isabell -Usłyszałam wołanie. Odwróciłam się i spojrzałam na taras, Justin stal na nim z jakimiś talerzami. -Mam jedzenie, idziesz ? -Tak. Wyszłam z wody i złapałam za moje ubrania, gdy weszłam do domku od razu złapałam za ręcznik i wysuszyłam mokre ciało. Ubrałam tylko moją koszulkę i…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych