Malae
Pierwsza próba napisania dramatu, póki co trzy sceny.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Akt I
SCENA 1
Stefa:
Obudziłam się i zobaczyłam słońce,
Raziło mnie w oczy.
Liczyłam, że zaraz spotkam się z końcem,
Że jego światło mnie zamroczy.
Lecz tak jak zawsze, wstałam i poszłam
Na spotkanie z życiem,
Choć tego nie chciałam i dalej nie chcę
Ciągle oddycham, wciąż bije serce.
Paolo:
Co mówisz, kochana?
Nie puszczaj mojej dłoni,
Jeśli śmierć ciebie zechce,
Sobą cię zasłonię.
Słodka moja, najdroższa, miła,
Ty masz we mnie wsparcie,
W miłości tkwi siła.
Stefa:
Cóż poradzę na swoją duszę,
Gdy się obudzić do życia nie może?
I jak mam kochać, kiedy kochać muszę?
Sama uczuć sobie nie stworzę.
Paolo:
Nie kochaj, nie zmuszam
To twoja wolna wola,
Ale ja w miłości się zanurzam,
I umrzeć nie pozwalam.
A jeśli śmierć, to tylko za rękę,
Bo wolę umrzeć z tobą niż przeżywać mękę
Życia bez ciebie na świecie pełnym pustki.
Stefa:
Zostaw!
Paolo:
Nie mogę!
Stefa:
Nie zrobisz już nic!
Paolo:
Ja pomogę!
Stefa:
Więc zabierz wszystkie dni i noce
Gdy pustka była wszystkim co miałam,
I zostaw wieczór kiedy cię ujrzałam,
Może nawet…
Paolo:
Powiedz…
Stefa:
Pokochałam…
Paolo:
Daj mi wszystko to, co złe
Puste noce, puste dnie.
Daj mi wszystko co bolało,
Każdą łzę i zabójcę – obojętność,
Tańczmy na łące wolnością,
Cieszmy się swoją miłością.
Stefa:
Tak to?
Paolo:
Życie.
Stefa:
To nie dla mnie.
Paolo:
Nikt mi ciebie nie ukradnie.
SCENA 2
Szczepan:
Szukałem wśród gór echa twoich myśli,
Obiecałaś, że będziesz kiedy dzwon zadzwoni,
A wtedy jedyne marzenie się ziści,
Ujrzę twe przepełnione magią oczy.
I może wtedy uda się nie zboczyć
Z drogi, którą wskazałaś łaskawie,
Gdy cię ujrzałem siedzącą na ławie,
Tak niedostępną, tak nierealną,
Że mógłbym przysiąc – tyś wróżką poranną,
Co przynosi słońce światu.
Co wieczorem je odbiera.
Panna powietrzem lekkim tkana,
W podmuchy wiatru ubrana,
Czystością duszy opasana…
Moja…
Kochana…
Greg:
Co mówisz? Smutnym wzrokiem patrzysz,
A serce twoje niespokojne,
Jakoby przewidywało trudną wojnę.
Jakoby żegnać się chciało ze światem
Jakoby zamarzało najcieplejszym latem,
Jakoby łamane na sto części, kruszone, palone.
Kiedyś wolny byłeś, kiedyś wyzwolone
Myśli twoje i spokojne, dziś niepokój widzę
I martwię się i boję i tego się wstydzę.
Szczepan:
Kto może, niech kocha!
A kocha szczęśliwie!
Niech nigdy nie szlocha!
Uśmiechem się karmi,
Przed złem się nie lęka,
Biednego przygarnie;
Niech żal i udręka
Znikną za górami.
Miła!
Tyś mi piosnki śpiewać miała!
Tyś bezduszna
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil SzeptCiszy
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…