Wróć do katalogu

Małe love story

...z happy endem.

ImJustFreak, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

I znowu obudziłam się przy nim. Miał zamknięte powieki, a jego oddech spoczywał na moim nagim ciele. Gdy tylko obydwoje doprowadziliśmy się do porządku, poszliśmy na zakupy. Czasami, kiedy szłam trzymając go za delikatną, lecz jakże potężną dłoń, wydawało mi się, że to jakiś piękny sen. Obok mnie szedł najprzystojniejszy mężczyzna na świecie i na dodatek trzymał mnie za rękę. Musiałam patrzeć w bok, często spoglądałam w jego oczy, by uświadomić sobie prawdę, że to nie fatamorgana. „Fakt, jest on przepiękny, i co gorsza należy do tak okropnej osoby, jak ja”. To było coś wspaniałego iść z nim przez całe miasto. Przynajmniej dla mnie. Gdy wróciliśmy, nastał już późny wieczór, więc pozostało nam jedynie położyć się i zasnąć. Jak zwykle oparłam głowę na jego przecudnym ramieniu, które rozpalało we mnie pożądanie i podtrzymywało mnie w trudnych chwilach lub, gdy chciałam poprawić sobie nogawkę. Zawsze ono na mnie czekało. W razie potrzeby. Śnił mi się straszliwy sen. Z początku przypominało to czynności życia codziennego – ja i on razem na rynku. Szliśmy zdziwieni, że dookoła nikogo nie było. Niebo wylewało się błękitem, a słońce parzyło w plecy. Jednakże to nie było ważne. Dlaczego? Bo ON trzymał mnie za rękę, więc wszystko inne stało się nieistotne. Dopóki nie podwinęła mi się moja nogawka! Nienawidzę tego! Dlatego czym prędzej schyliłam się, puszczając mojego mężczyznę, by poprawić spodnie. Gdy tylko się wyprostowałam, od razu zrozumiałam, że wiele się zmieniło. Wokół było szaro, a ludzie, których wcześniej nie widziałam, deptali mi po palcach. Co gorsza… straciłam moją miłość. Obudziłam się z szybkim tempem bicia serca, które przypominał mi, że wciąż żyję.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych