Wróć do katalogu

Maria Słodowa

Życie i twórczość wynalazczyni menopauzy.

szekspiropublikowano 31 grudnia 20094 min czytania 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Maria Słodowa – życie i twórczość

Żyjąc we współczesnym świecie bardzo przyzwyczailiśmy się do korzystania z nowych technologii, jednak często zapominamy o czynnościach fizjologicznych oraz o tym, jak wiele z dzisiejszego modelu socjoekonomicznego społeczeństwa i jakości życia zawdzięczamy odkrywcom i wynalazcom. Na przestrzeni wieków zmieniali oni obraz naszego świata i wzbogacali go o nowe wygody. Dzięki Flemingowi mamy antybiotyki, Kolumbowi zawdzięczamy ziemniaki, tytoń, bawełnę oraz kiłę, maszynę parową Wattowi, Freudowi nowe typy urojeń, a Einsteinowi zakrzywienie czasoprzestrzeni i wyścig zbrojeń nuklearnych. Nie – bawełna to chyba nie. Dzisiaj zajmiemy się postacią Marii Słodowej i jej makabryczną pracą badawczą. Jakże niewielka w społeczeństwie jest świadomość wpływu jej odkryć na współczesną strukturę społeczną, model życia rodzinnego i niewydolność systemów emerytalnych. Przez lata działała w cieniu swojego sławnego męża Adama Słodowego (prawdziwe nazwisko Adolf Dymsza), telewizyjnego gwiazdora, który pysznił się swoimi wynalazkami, a jej koncepcje naukowe wyśmiewał przed znajomymi w jej obecności. Ponadto był źródłem przemocy domowej w rodzinie człowiekowatych. W swoim ciasnym laboratorium w piwnicy Urzędu Stanu Cywilnego na Bugu we Włodawie Maria pracowała niestrudzenie. Częstokroć nie opuszczała go nawet w potrzebie. Ale jak doszło do jej życiowego odkrycia? Pewnego razu rozpostarłszy szeroko obydwie sześć par odnóży krocznych jęła ciskać na oślep inwektywy w kierunku nic nie przeczuwających przechodniów. Nie skonfundowało ich nawet wykonanie marsza żałobnego do kotleta przez zespół Bajm ani zaćmienie słońca. Był to moment przełomowy. Odtąd bowiem zaprzysięgła sobie walczyć o równy status kobiet na płaszczyźnie zawodowej przy użyciu wszelkich dostępnych metod – występku, morowego powietrza i miażdżącej przewagi…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych