Wróć do katalogu

Marmurowa płyta

To samo miejsce, ci sami bohaterowie, inna historia.

borsukoff, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Park w centrum wielkiego miasta, schowany za jednym z wielu kin. Nie jest to park z aleją pięknie przystrzyżonych krzewów, z wypielęgnowanymi, ogromnymi kasztanowcami. Nieliczne krzewy i drzewa wyglądają niczym te z zaśmieconego, podwarszawskiego lasu. Połamane gałęzie, szczątki liści, obdrapane pnie i wystające korzenie. Wiele jest puszek i butelek, gdzieniegdzie obok paczek po papierosach, walają się zużyte prezerwatywy. Prawdziwe oblicze miasta aspirującego do miana wielkiej europejskiej metropolii.

Na środku parku wyłożona jest szaroczarna, marmurowa płyta pokaźnych rozmiarów: ponad trzydzieści metrów długości i około dwadzieścia szerokości. Wokół niej ustawiono kilka, może dziesięć, żółtych ławeczek, które o dziwo nie są zniszczone — czyżby młodzi frustraci zapomnieli o tym miejscu?

Jest początek września, dwadzieścia kresek w cieniu, prawie bezchmurne niebo. Sobota.

Na marmurowej płycie dwoje trzydziestokilkulatków gra w kometkę. Czasem tylko powiew wiatru zmienia lot lotki tak, że nie sposób odebrać.

Nieco dalej na rolkach jeżdżą jacyś dwunastolatkowie. Jeden z nich ma kij i piłeczkę. Gra w hokeja. Z braku sprzętu i chęci innych chłopców, sam jest obrońcą, łowcą goli i bramkarzem. Czasem zbyt mocno uderzona piłeczka niebezpiecznie zbliża się do brudnej wody pobliskiej sadzawki.

Park w centrum wielkiego miasta nieopodal jednego z wielu kin. Drzewa i krzewy nie straszą zaniedbanym widokiem. Nie widać pustych butelek po piwie, pustych paczek po papierosach ani innych śmieci. Wszędzie jest biało. Nie jest to biel sukni panny

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych