Męski punkt widzenia
Moje pierwsze opowiadanie, w którym "wcieliłam się" w faceta. Mam nadzieję, że efekt wyszedł mi całkiem niezły ;)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Daj szluga. Uniosłem ociężałą powiekę, dmuchając jednocześnie dymem prosto w twarz mojego kumpla, który w tym momencie się nade mną pochylił. - Wiesz, gdzie są - odburknąłem, wrzucając kolejnego peta do popielniczki. - Jasne, nie chcę tylko… - wyraźnie zmieszany, podrapał się po jajkach. Następnie usiadł obok, nachylił się do mojego ucha i zniżył głos do szeptu. - Bo wiesz, ona tam wciąż... No wiesz, jest. - Przełknąwszy głośno, kiwnął głową w stronę zamkniętych drzwi od mojego pokoju. Uniosłem tylko brew, nie mając bladego pojęcia, o co mu, u diabła, chodzi. W głowie wciąż miałem obraz ponętnej blondynki ocierającej mi się o ramię swoimi, naprawdę imponującymi, cyckami. Zmarszczyłem w skupieniu brwi. Przespałem się z nią w końcu, czy nie? Wreszcie spojrzałem na kumpla, który po raz kolejny odchrząknął, zniecierpliwiony. Widząc jego udręczony wyraz twarzy, zapytałem: - Kto tam jest? - Ona. No wiesz, leży tam, i… Dopiero wtedy, z nie lada opóźnieniem, dotarł do mnie sens jego słów. A raczej tego jednego słowa. Ona? Jaka znowu ona? Czyżby…? Zerwałem się na równe nogi i już po sekundzie wpadłem z impetem do swojego pokoju. W progu stanąłem jak wryty, wytrzeszczając oczy. Potem ryknąłem śmiechem. - Stary, no co ty. Jej się boisz? - parsknąłem. Zrobiłem raptem dwa kroki. Przed dalszymi powstrzymało mnie wściekłe warknięcie. Uniosłem ręce w górę w geście kapitulacji i wycofałem się z pokoju.
- Nie wiem, co jej się stało - powtórzyłem, chodząc nerwowo po pokoju. Darek stał oparty plecami o parapet z piwem w jednej ręce i papierosem w drugiej. - Przede wszystkim, uspokój się - powtórzył po raz kolejny głos po drugiej stronie słuchawki. - Może jest głodna? - Nakarmiłem ją wczoraj wieczorem - powiedziałem zniecierpliwiony, zastanawiając się jednocześnie, czy aby na pewno. Dom był pełen ludzi, piwo lało się strumieniami… W pewnym momencie urwał mi się film, ale byłem pewien, że suka się wcześniej nażarła. Do tego cycata blondyna… Spałem z nią, czy nie? Z trudem powróciłem do rzeczywistości. - Nie chce mnie wpuścić do mojego własnego pokoju! Co ta suka sobie wyobraża! - nakręciłem się znowu, w końcu Elwira mi przerwała. - Będę u was za kwadrans - westchnęła i rozłączyła się. Darek musiał dostrzec ulgę widoczną na mojej twarzy. Natychmiast zgasił niedopałek i wylał resztkę piwa do zlewu. Sięgnął po miętówki. - Kwadrans - wydukałem. - Mamy kwadrans. Patrzyliśmy na siebie przez pełne trzydzieści sekund. Potem zaczęliśmy upychać wszystko, gdzie się tylko
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Pestka11k
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…