Milano
Pochwała tego, co swojskie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Chwilami zdawał sobie sprawę z tego, że wygląda śmiesznie. O ile ktoś mu się właśnie przygląda… Spojrzał w lewo, w prawo, znów w lewo, następnie skontrolował swoje odbicie w łazienkowym lustrze. Był sam i wywołało to uczucie wyraźnej ulgi. Wyglądał śmiesznie jedynie sam przed sobą. Uginał nogi w kolanach, jak skoczek ćwiczący wybicie. Nie miał wprawdzie nart, czuł jednak ,że odrywa się od śnieżnobiałej skoczni. Sikał. Znam przynajmniej kilka sytuacji z jego nędznego życia, które mógłbym teraz opisać zamiast tej, nie wywołując w Was obronnych reakcji graniczących z niesmakiem, myślę jednak ,że postępuję słusznie. Nie jestem zresztą prekursorem. Naturalizm w literaturze już przebrzmiał, podobnie jak w malarstwie i nie wynajduję niczego nowego. Piszę o tym byście mogli ujrzeć na jego przepitym obliczu ów szczególny, ekstatyczny wyraz. W miarę jak celując z wyraźnym trudem w połyskliwą czeluść pisuaru opróżniał przepełniony pęcherz, jego oblicze wypogadzało się i zyskiwał na tym wyraźnie. Stał tak więc, balansując ciałem, na ugiętych kończynach i starał się nie uronić ani kropli. Daremne to były usiłowania. Chwilami przymykał oczy, ni to zapadając w krótki, nerwowy sen, ni też śledząc przemykające pod zaciśniętymi powiekami obrazy. Otoczenie pisuaru było równie jak on sam wytworne i gdyby był jeszcze w stanie zanotować ten szczegół, zachwycałby się pewnie misternym użyłkowaniem marmurowych płytek. Nie był w stanie. Spryskiwał je raz po raz pomimo wytrwale podejmowanych wysiłków, czekając ,aż wskaźnik poziomu zbiornika znajdzie się w czerwonym polu. Panujący w toalecie chłód otrzeźwił go nieco. Sikał już na
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil somebody_like_you
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…