Wróć do katalogu

Miriam

widok z mego okna

quarellus, opublikowano , 7 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Władzę nad miastem objęły czarne chmury. Słońce dogorywało gdzieś ostatkiem sił na zachodnich krańcach. Zbliżał się wieczór. Deszcz ani na minutę nie przestał padać, choć dzięki temu Miriam mogła przemieszczać się uliczkami miasta niepostrzeżenie. Jej policzki skropione nie tylko kroplami deszczu i czarny woal na głowie skrywały paniczny lęk przed czekającym ją wyrokiem. Była poszukiwana przez wszystkich, choć już nie pamiętała co złego uczyniła. Jej nagie stopy grzęzły w głębokim błocie pozostawiając za sobą ślady nienaturalnych kształtów. Czuła przenikliwy chłód gliniastej ziemi przeciskającej się pomiędzy palcami stóp jak przez sito a jej długa spódnica, jakby celowo starała się zatuszować ślady. Nie miała pojęcia dlaczego jest opatulona jedynie kawałkiem płótna oraz potarganą, brudną spódnicą. Czuła na plecach oddech prześladowców, ich szepty, nawoływania i złowieszcze pomstowanie. Obok chałupy kowala przystanęła, oparła się o koła drewnianego wozu stojącego przed obejściem i zamyśliła się. Przez krótką chwilę znalazła się w krainie wspomnień. Spojrzała na jasne oblicze kowala, gdy ten podawał jej gałązki wierzby utkane w wieniec, który rzuca się na wodę aby niósł dobre wróżby. Wtedy słońce oświetliło jego twarz przynosząc ciepło jej sercu i żar w dziewiczym łonie. Żar był tak mocny, że dotarł nawet do koniuszków stóp. Mocno pożałowała tej chwili, gdy rzucając na niego spojrzenie związała go swym mrokiem. Wiedziała dobrze, że kto raz spojrzy w jej lustro doznaje zatracenia i pada na niego wyrok. Wiodła ją tam chęć życia, pragnienie spełnienia klątwy wiecznych kołowrotów, przykazanie grzechu zapomnienia. Z resztą kto to właściwie wie. Dziewicza panna żyjąca wśród leśnych sióstr złamała przykazanie, choć znała tajemnicę bólu narodzin. Zatracona w czystości strumyków i wiecznym kamieniu zawsze była dziewicą. Lecz po pewnym czasie wydało się jej, że czuje samotność wśród sióstr. Zapomniała o bólu narodzin i wyruszyła ścieżką cierpienia. Tak już bowiem jest, że gdy ludzie zapominają o prastarych prawdach: wszystko powraca, zaczyna się powtarzać jak wskazania kosmicznego zegara. Od czasu spotkania kowala nie miała już swej ostoi w leśnych ostępach. Coraz częściej obezwładniała ją tęsknota. Pochodziła ze starego świata, który dawno temu umarł. Istniał tylko gdzieś głęboko w jej wspomnieniach. To był stary świat, chory świat, który znienawidził śmierć. Jego cykle stawały się coraz krótsze i krótsze, aż w końcu ludzie przestali żyć przeszłością. Skupili się tylko na przyszłości. Nikt w porę nie spostrzegł, że zaczynają umierać wcześniej niż się rodzą. To był niezauważalny koniec starego świata. Pamięć o nim istnieje, jest zapisana we wszystkim co nas otacza, lecz jest to prawda ukryta tak głęboko aby nie powrócać zbyt szybko do ludzkich serc. Gdy nawet się to zdarzy, trwa krótko i jest bólem narodzin w męczarniach, choć nikt wówczas nie ma pojęcia czy to narodziny czy przedwczesna śmierć. Dziewczyna zaczęła biec szybko słysząc ujadanie psów. Zmierzała do wielkiej katedry. Czuła, że tam znajdzie miejsce schronienia. Na swojej drodze nie spotkała nikogo, jakby miasto

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych